Kochał, płakał i rozpaczał. CZY TO ON wepchnął PIĘKNĄ PATRYCJĘ pod ROZPĘDZONE auto?

2020-08-06 18:00 Dawid Skrzypiński
Popchnął ukochaną pod samochód?
Autor: Facebook Popchnął ukochaną pod samochód?

Te ustalenia śledczych mrożą krew w żyłach! 29-letnia Patrycja zmarła po potrąceniu przez samochód na jednej z otwockich ulic. Przez niemal tydzień trwały poszukiwania sprawcy. Okazało się jednak, że w tajemniczą śmierć pięknej blondynki może być zamieszany jej partner.

- Ukochana, zawsze będę Cię kochał – pisał w mediach społecznościowych zrozpaczony mężczyzna. Po wypadku sprawiał pozory załamanego. Dodawał wspólne zdjęcia i emocjonalne wpisy. Po wypadku relacjonował mediom całe zdarzenie. - Ten pirat przejechał po niej i uciekł z miejsca zdarzenia jak tchórz, nie udzielając pomocy! Moja kochana Patrycja zmarła w sobotę rano w szpitalu - mówił w rozmowie z "Linią otwocką". Czy tym udawanym żalem próbował odsunąć od siebie podejrzenia? 

ZOBACZ, JAK WYGLĄDAŁA PIĘKNA PATRYCJA

33-letni Tomasz S. trafił w ręce policji. Sąd podjął decyzję o jego tymczasowym aresztowaniu. Ponadto w sprawę zamieszana jest inna zatrzymana kobieta. (WIĘCEJ O SPRAWIE PRZECZYTASZ >>TUTAJ<<) Zastosowano wobec niej policyjny dozór. Czy wspólnie uknuli plan pozbycia się Patrycji? Czy mężczyzna wepchnął kobietę pod samochód czy sam ja potrącił? Odpowiedzi na te pytania nie są znane... 1 sierpnia Tomasz i Patrycja mieli świętować pierwszą rocznicę swojego związku. Szaloną radość zastąpiły jednak łzy smutku i żalu jej najbliższych. Tego dnia Patrycja zmarła w szpitalu. Jak można sądzić po wpisach w mediach społecznościowych bardzo  kochała Tomasza i ufała mu bezgranicznie. - Chcę Ciebie. Wbrew wszystkiemu i wszystkim co o Tobie mówią. Chcę tylko Ciebie - pisała mediach społecznościowych w maju. To głębokie uczucie przypłaciła życiem.

Warszawa: Konał w męczarniach związany w krzakach róż! Jak ona mogła to zrobić?

Tomaszowi S. oraz podejrzanej kobiecie postawiono zarzuty.  - Sprawa dotyczy łącznie czterech przestępstw. Podejrzani usłyszeli już zarzuty, ale prokurator wciąż ustala okoliczności zdarzenia - tłumaczy prokurator Marcin Saduś, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. - Zdarzenie miało nietypowy przebieg, więc nie ujawniamy jeszcze treści zarzutów – dodaje.

ZOBACZ GALERIĘ PONIŻEJ: CZY TO ON POPCHNĄŁ PATRYCJĘ POD SAMOCHÓD?

 

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj.

Niebezpieczny Nowy Świat - czy ludzie boją się chodzić ulicami Warszawy? SONDA

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.