W ręce mundurowych wpadł 15-latek mieszkający na terenie gminy Wiskitki, podejrzany o publikowanie w sieci gróźb pozbawienia życia. Podczas interwencji policjanci zabezpieczyli przy nastolatku ostre narzędzie. Młody człowiek został przewieziony na komendę, a sprawą wkrótce zajmie się sąd rodzinny. Niestety, to tylko jeden z wielu podobnych przypadków w ostatnim czasie.
Seria niebezpiecznych incydentów w polskich szkołach
Fala niepokojących zdarzeń rozpoczęła się w środę, 7 października, na terenie Ostrołęki. 19-letni Jakub zaatakował tam maczetą społeczność szkolną, a funkcjonariusze zabezpieczyli w jego plecaku ładunek wybuchowy własnej konstrukcji.
Jeszcze tego samego dnia w Sierpcu dzięki czujności jednego z nauczycieli udało się zapobiec poważniejszemu zagrożeniu. Mundurowi ujęli tam 17-latka z dwoma nożami, który kierował groźby pod adresem innych uczniów. Następnego dnia, w czwartek, doszło do tragedii w Leszczydole-Nowinach – 15-letni Wiktor wtargnął do budynku szkoły i pozbawił życia 37-letnią kobietę z personelu placówki.
Agresja w szkołach to problem znany od lat
Kwestia przemocy w placówkach oświatowych to zjawisko, z którym zmagamy się nie od dziś, a wcześniejsze incydenty powinny stanowić wyraźne ostrzeżenie dla odpowiednich służb. W ubiegłym miesiącu, we wrześniu, w podlaskiej miejscowości Ptaki 11-letni uczeń uderzył 10-latkę toporkiem. Trzy lata wcześniej zaledwie 20 kilometrów od Ostrołęki, w Kadzidle, Albert G. zranił ostrym narzędziem innych uczniów.