Krypty na warszawskich Bielanach trzeba odnowić

2015-04-10 4:00

40 szkieletów w mrocznej kaplicy i ona jedna. Studentka Akademii Sztuk Pięknych Zuzanna Ptaszyńska (28 l.) znalazła nietypowy sposób na obronę pracy magisterskiej. Pieczołowicie odnawia kryptę w Lesie Bielańskim, w których spoczywają kameduli.

KRYPTY DO ODNOWY.

i

Autor: Paweł Dąbrowski

Zuzanna niemal każdego dnia spędza po kilkanaście godzin w kaplicy kościoła pokamedulskiego przy ulicy Dewajtis na Bielanach. Po ośmiu miesiącach powoli zbliża się do finiszu prac konserwatorskich. - Na początku specjalnymi preparatami sprowadzanymi z zagranicy uzupełniłam i wzmocniłam tynki krypty. Następnie odnowiłam epitafia z informacją, kto i kiedy został pochowany - opisuje Zuzanna Ptaszyńska. Prace wykonuje pod nadzorem Tytusa Sawickiego, profesora ASP. W kryptach na Bielanach spoczywa kilkudziesięciu kamedułów. Pierwsze udokumentowane pochówki są z 1800 roku. Konserwacja sprawi, że krypty przetrwają kolejne 200 lat. Kameduli na Bielany przybyli z Krakowa w 1659 roku. Zamieszkali w klasztorze ufundowanym przez króla Władysława IV w podzięce za otrzymanie korony i zwycięstwo w VI wojnie polsko-rosyjskiej.

Zobacz też: Nowa fucha żony Michała Kamińskiego. Dostała ją bez konkursu!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki