- Proboszcz z Mazowsza, Mirosław M., został oskarżony o brutalne zabójstwo znajomego.
- Zbrodnia miała miejsce w samochodzie, gdzie ksiądz miał użyć siekiery, a następnie podpalić ofiarę.
- W tle zabójstwa jest umowa darowizny nieruchomości. Kluczowe jest ustalenie poczytalności duchownego.
Zabójstwo pod Tarczynem. Ksiądz z siekierą i benzyną
Do tragedii doszło w lipcu ubiegłego roku w Przypkach koło Tarczyna. Jak ustalili śledczy, między proboszczem Mirosławem M. a jego znajomym Anatolem Cz. doszło do sprzeczki w samochodzie. Awantura eskalowała, a duchowny miał wyjąć siekierę i uderzyć nią w głowę bezdomnego mężczyznę. To jednak nie był koniec. Jak wynika z ustaleń prokuratury, ksiądz miał następnie podpalić ofiarę i odjechać z miejsca zbrodni.
Sprawa szybko wyszła na jaw, a Mirosław M. został zatrzymany i aresztowany. Od lipca ubiegłego roku przebywa w areszcie. Prokuratura Okręgowa w Radomiu postawiła mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi mu kara od 15 lat więzienia do dożywocia.
Arcybiskup warszawski Adrian Galbas wyraził żal i przeprosił wiernych za „okropną zbrodnię”. Podkreślił również moralną odpowiedzialność Kościoła w tej sprawie.
Dlaczego ksiądz zabił bezdomnego? W tle umowa darowizny
Motywy zbrodni wstrząsnęły opinią publiczną. Jak się okazało, w tle zabójstwa była umowa darowizny nieruchomości, którą Anatol Cz. uczynił wcześniej na rzecz księdza. W zamian za to duchowny miał pomóc mężczyźnie, który był bezdomny, w znalezieniu mieszkania i zapewnieniu opieki. Śledztwo w tej sprawie trwa, a prokuratura nie wyklucza żadnej wersji wydarzeń.
Co z poczytalnością księdza? Sąd zdecydował o obserwacji psychiatrycznej
Kluczowe dla sprawy jest ustalenie, czy Mirosław M. w chwili popełnienia zbrodni był poczytalny. Lekarze przeprowadzili już wstępną ewaluację.
„Biegli uznali jednak, że na podstawie jednorazowego badania nie są w stanie wydać opinii o poczytalności podejrzanego i zgłosili konieczność orzeczenia obserwacji psychiatrycznej w warunkach szpitalnych” – powiedziała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu, Aneta Góźdź.
Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o skierowaniu księdza na czterotygodniową obserwację psychiatryczną. Śledztwo w tej sprawie zostało przedłużone do 25 kwietnia.