Do zdarzenia doszło, ok. godz. 16. Do drzwi nastolatki zapukał wściekły Sebastian B. Kiedy ta otworzyła drzwi, zaczął na nią krzyczeć i ją obrażać, oskarżając o spuszczenie powietrza w kołach jego roweru. Nastolatka próbowała tłumaczyć szaleńcowi, że to nie ona zrobiła. Wtedy ten wpadł w szał i zagroził, że podetnie jej gardło. Dziewczynka wystraszyła się i wybiegła z bloku, zostawiając otwarte mieszkanie. Zadzwoniła na policję.
Na miejscu natychmiast pojawili się kryminalni z Mokotowa i zatrzymali go sąsiada szaleńca. Mężczyzna tłumaczył, że chciał tylko porozmawiać z dziewczynką o tym, iż fakt spuszczenia powietrza z kół zgłosił na policję i nie groził jej śmiercią. Teraz o dalszym losie 36-letniego sąsiada zdecyduje sąd. Grozi mu 2 lata więzienia.
i