Decyzja zapadła, machina ruszyła
Przedstawiciele Zarządu Zieleni odkryli karty i ogłosili kluczową nowinę dla wszystkich miłośników wodnych atrakcji. Wyłoniono wykonawcę, który podejmie się ambitnego zadania wybudowania nowego bosmanatu w Porcie Czerniakowskim. Pałeczkę przejmuje firma Baudziedzic, która złożyła w przetargu ofertę uznaną za najkorzystniejszą. Jeśli nikt nie zgłosi formalnych sprzeciwów, robotnicy wejdą na teren już w marcu. Wszystko zależy teraz od kaprysów pogody.
Luksus i funkcjonalność w jednym?
Wielu mieszkańców zadaje sobie pytanie: jak to właściwie będzie wyglądać? Wizja urzędników jest imponująca. Obiekt nie będzie zwykłą "budką", ale nowoczesnym kompleksem, który ma spełniać zachcianki nawet najbardziej wymagających gości.
"Nowy budynek będzie składał się z dwóch części. Niższa będzie pełnić funkcję czysto użytkową - znajdzie się tu wypożyczalnia sprzętu, warsztat oraz pomieszczenie do przechowywania małych jednostek pływających. W budynku będzie także sala treningowa, sauny, toalety i prysznice dla użytkowników portu. W wyższym, trzypiętrowym budynku mieszkańcy będą mogli skorzystać z oferty gastronomicznej, sali konferencyjnej oraz tarasu widokowego" - przekazali urzędnicy.
To nie koniec dobrych wiadomości. Władze miasta zapewniają, że nowy gmach nie będzie zamkniętą twierdzą, ale miejscem dostępnym dla każdego Warszawiaka. Stary pawilon ustąpi miejsca ekologicznej perle z zielonym dachem. Teren wokół zmieni się nie do poznania - powstaną ogród deszczowy, malownicze alejki oraz miejsca odpoczynku z tarasami i leżankami. Co ważne, pomyślano też o bezpieczeństwie: teren obejmie nowoczesny monitoring, więc spacerowicze będą mogli czuć się swobodnie o każdej porze.
Kiedy wielkie otwarcie?
Droga do tego momentu nie była krótka - konkurs architektoniczny rozstrzygnięto jeszcze w 2022 roku, a pozwolenie na budowę wydano dwa lata później. Teraz jednak zegar zaczyna tykać. Prace budowlane według wizji pracowni GAB z Poznania mają potrwać 21 miesięcy.