- Kamienica Domańskich przy Marszałkowskiej od lat niszczeje.
- Nowy właściciel zabezpieczył budynek i przygotowuje dokumentację do kompleksowego remontu.
- Co czeka ten wyjątkowy zabytek i czy odzyska dawny blask?
Kamienica Domańskich na Marszałkowskiej - zabytek z burzliwą historią
Kamienica Domańskich, zwana także kamienicą Jana Sobierajskiego, to budynek o bogatej historii. Powstała w latach 1893–1894 według projektu Jana Sobierajskiego. Budynek szybko stał się własnością Felicji i Włodzimierza Domańskich.
Pierwotnie kamienica wyróżniała się bogatą, eklektyczną dekoracją sztukatorską, czerpiącą inspiracje z baroku i renesansu. Niestety, w latach 1938–1939 większość detali architektonicznych została usunięta, zachowując jedynie zdobienia parteru. Do dziś można podziwiać zachowane sztukaterie w bramie oraz we wnętrzach budynku, a w oknach klatek schodowych od strony podwórza przetrwały oryginalne witraże.
Kamienica przetrwała trudne czasy II wojny światowej. W czasie powstania warszawskiego mieścił się tam m.in. posterunek kompanii kpt. Antoniego Kazimierza Dembowskiego „Lodeckiego” (batalion „Ruczaj”) oraz punkt opatrunkowy. Budynek został częściowo spalony, ale uniknął wysadzenia.
Po wojnie kamienica przechodziła różne koleje losu, w tym roszczenia reprywatyzacyjne. W 2022 roku nieruchomość została sprzedana przez miasto. Obecnie znajduje się w rękach prywatnych.
Jest nadzieja na remont
Na początku lutego służby konserwatorskie Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Warszawie przeprowadziły kontrolę kamienicy przy ul. Marszałkowskiej 41. Celem było sprawdzenie wykonania prac zabezpieczających obiekt przed dalszą destrukcją, zgodnie z decyzją z 2023 roku.
W trakcie kontroli potwierdzono wykonanie przez nowego właściciela następujących robót:
- oczyszczenie i zaimpregnowanie elementów drewnianych więźby dachowej i poszycia dachu,
- oczyszczenie i zaimpregnowanie wsporników balkonów na elewacjach od strony ulicy Marszałkowskiej oraz placu Zbawiciela,
- wykonanie szprycowania ubytków tynku na wszystkich elewacjach obiektu,
- wykonanie stemplowania wielokondygnacyjnego dla stropów powyżej parteru w części frontowej kamienicy, w jej skrzydle bocznym i oficynie,
- usunięcie gruzu i śmieci znajdujących się w budynku frontowym,
- zabezpieczeniu otworów okiennych pozbawionych szklenia.
To wskazuje, że obecny właściciel poważnie podchodzi do konserwacji i nie pozwoli budynkowi dalej niszczeć. Jest w trakcie przygotowywania dokumentacji pozwalającej na rozpoczęcie remontu. Niestety, do czasu załatwienia niezbędnej "papierologii" nie wiadomo, kiedy renowacja ruszy pełną parą. - Czekamy, aż dokumentacja wpłynie do nas do zaopiniowania - mówi "SE" Anna Śmigielska, rzeczniczka Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Warszawie. Dodaje, że wzorem kamienic na Pradze-Północ, same prace remontowe mogłyby potrwać do dwóch lat.