Poszukiwania 5-letniego Dawida. Policja ma podejrzenie. To tajemnicze

2019-07-12 13:28

Poszukiwania 5-letniego Dawida trwają cały czas. Tylko wczoraj policjanci, strażacy i żołnierze sprawdzili 1000 hektarów terenu. Niestety - los chłopczyka nadal pozostaje nieznany. Rzecznik policji zdradził, co ojciec chłopca mógł zrobić przed swoją śmiercią.

Poszukiwania 5-letniego Dawidka. Pół tysiąca policjantów, strażacy, żołnierze z Wojskowej Obrony Terytorialnej, a także mieszkańcy Grodziska Mazowieckiego. Wszyscy od 11 lipca szukają zaginionego 5-legniego Dawida Żukowskiego, który po raz ostatni był widziany w towarzystwie ojca. Paweł Ż. około godziny 17 w środę, 10 lipca odjechał z Grodziska w kierunku lotniska Okęcie. Mężczyzna popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg. Ślad po jego synku zaginął.

Rzecznik policji, który był dziś gościem w TVN24, przyznał, że funkcjonariusze cały czas mają nadzieję, że chłopiec odnajdzie się cały i zdrowy. - Został włączony i śmigłowiec z Komendy Głównej Policji z termowizją, policjanci z wydziału poszukiwań celowych. My nie przerwaliśmy poszukiwań nawet na chwilę. Nie ma mowy o żadnych oszczędnościach, wszystkie możliwe siły są zadysponowane - powiedział Mariusz Ciarka. Jak dodał, policja sprawdza okolice lotniska. - Istnieje podejrzenie, że mężczyzna mógł pokazywać chłopcu startujące samoloty - przyznał policjant.

W tym miejscu zbieramy dla Was najważniejsze informacje na temat poszukiwań 5-latka.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki