Na pewno nie dla pieniędzy radnym został Piotr Kalbarczyk z Platformy Obywatelskiej, właściciel kilku firm budowlanych i wykończeniowych. W ubiegłym roku przyniosły mu 898 tys. zł dochodu. Przy takich kwotach 30 tys. zł diety radnego to tylko skromne "kieszonkowe".
A niektórzy muszą za to przeżyć cały rok. Dla czterech miejskich rajców: Aleksandry Sheybal-Rostek i Moniki Suskiej z PO, Pauliny Piechny-Więckiewicz z SLD oraz Piotra Szyszki z PiS dieta jest jedynym źródłem dochodu. Pierwsza z tego grona, odkąd została radną, jest na urlopie bezpłatnym w urzędzie dzielnicy Ursus (bo nie może łączyć tych funkcji), druga - ma firmę, która jeszcze nie przyniosła zysków.
Z opublikowanych właśnie oświadczeń majątkowych 60 stołecznych radnych wynika, że 23 osoby z tego grona osiągnęły w ubiegłym roku dochód ponad 100 tys. zł. Dobrze zarabiają lekarze i bankowcy. Np. szef prywatnej przychodni Marcin Hoffman z PO osiągnął w ubiegłym roku 170 tys. zł dochodu, do tego dorobił 29 tys. zł jako radny. A Maciej Wyszyński (PO) wziął 125 tys. zł pensji w PKO BP, 84 tys. zł dorobił z wynajmu nieruchomości i do tego 27 tys. zł diety. Świetnie zarabia się na posadach w samorządowych i państwowych instytucjach. Np. szef podległej marszałkowi województwa Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych Mariusz Frankowski zgarnął za 2014 r. 154 tys. zł z umowy o pracę i 43 tys. zł dorobił w radzie nadzorczej WKD. Jego klubowa koleżanka Ewa Janczar jako wicedyrektor w urzędzie marszałkowskim dostała 121 tys. zł, Tomasz Tretter jako wiceszef biura parlamentarnego PO wziął 143 tys. zł, a Jacek Cieślikowski zarobił 147 tys. zł jako asystent prezesa PiS i do tego "dorobił" 30 tys. zł diety.
Ale już posłowie płacą pracownikom swoich biur nieco słabiej. Np. radna Izabela Chmielewska w biurze Marcina Święcickiego zarobiła 17 tys. zł, a diety - jako radna poprzedniej kadencji - wzięła 28 tys. zł. Dla pięciu innych radnych również dieta radnego była wyższa od tego, co zdołali w ubiegłym roku zarobić gdzie indziej. Np. Paweł Lech z PO zadeklarował za 2014 rok z działalności własnej firmy tylko 17 tys. zł dochodu, a diety wziął 28 tys. Olga Johann z PiS pobrała 25 tys. zł emerytury i 27 tys. zł diety.