Do koszmarnego wypadku doszło krótko po północy w niedzielę, 4 października, na ul. Warszawskiej w Piastowie. 20-latka przechodziła przez oznakowane przejście dla pieszych. Nadjeżdżający od strony ul. Grunwaldzkiej Mercedes A45 AMG uderzył w nią na pasach.
Ze wstępnych informacji wynika, że kierujący samochodem osobowym potrącił młodą kobietę znajdującą się na przejściu dla pieszych – informowała podkom. Monika Orlik z pruszkowskiej policji.
Zatrzymał się po potrąceniu. Miał próbować przenieść 20-latkę
Oficjalnie policja poinformowała, że kierowca nie udzielił rannej pomocy i odjechał z miejsca wypadku. Nam udało się ustalić jeszcze jeden dramatyczny szczegół. Eryk K. miał zatrzymać samochód i podejść do leżącej 20-latki. Nie wezwał jednak pomocy. Miał próbować przenieść ciężko ranną kobietę z przejścia dla pieszych. Później odjechał.
Stan 20-latki jest bardzo ciężki. Walczy o życie w śpiączce. Ma złamaną lewą kość ramienia i liczne krwiaki w głowie. Musiała zostać podłączona do respiratora.
Policjanci rozpoczęli intensywne poszukiwania samochodu i jego kierowcy. Jeszcze przed południem w ich ręce wpadł mężczyzna podejrzewany o spowodowanie wypadku. Zatrzymano również kobietę, która podróżowała razem z nim mercedesem.
Miał 1,83 promila. Prokurator: choroba realnie zagrażająca życiu
Śledczy ustalili, że za kierownicą siedział Eryk K. Prokuratura nie ma wątpliwości, że mężczyzna był pijany. Według przedstawionego mu zarzutu prowadził samochód w stanie nietrzeźwości, a badania wskazywały wartości dochodzące do 1,83 promila alkoholu.
Prokuratura zarzuca mu również, że jechał za szybko, a zbliżając się do przejścia nie zachował szczególnej ostrożności i nie przepuścił znajdującej się już na pasach kobiety.
Na skutek czego potrącił kierowanym przez siebie pojazdem pieszą, powodując nieumyślnie wypadek skutkujący jej hospitalizacją, stanem nieprzytomności, obrażeniami w postaci złamania lewej kości ramienia, licznymi krwiakami w głowie oraz koniecznością wentylowania mechanicznego, co stanowi ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu – przekazuje prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Eryk K. usłyszał zarzut spowodowania wypadku, którego następstwem był ciężki uszczerbek na zdrowiu, popełnionego w stanie nietrzeźwości i połączonego z ucieczką z miejsca zdarzenia.
Eryk K. milczy. Prokuratura chce go za kratami
Podejrzany nie chciał tłumaczyć swojego zachowania.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Eryk K. odmówił zajęcia stanowiska w zakresie tego, czy się przyznaje do zarzucanego czynu zabronionego, jak również odmówił złożenia wyjaśnień – informuje prok. Skiba.
Prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie Eryka K.
Na tym sprawa może się jednak nie skończyć. Zatrzymana została również pasażerka mercedesa. Prokuratura rozważa przedstawienie jej zarzutu z art. 162 § 1 kodeksu karnego, czyli nieudzielenia pomocy osobie znajdującej się w bezpośrednim niebezpieczeństwie utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Śledztwo prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie trwa. Śledczy wyjaśniają dokładny przebieg wypadku i okoliczności tego, co wydarzyło się bezpośrednio po potrąceniu 20-latki.