- Silniki dwulitrowe, turbodoładowane, 252 konie, 350 niutonometrów, 5,9 do setki. Myślę, że to wystarczy na to żeby najszybszych piratów drogowych eliminować z naszych dróg - mówi Rafał Retmaniak z Komendy Stołecznej Policji i dodaje że zamontowane w środku kamera i tablica świetlna mają pomagać policjantom w zatrzymywaniu mniej krnąbrnych kierowców.
- Wyświetlana jest tablica informacyjna, na tej tablicy wyświetlane są różne komunikaty. Można wysłać komunikat kierowcy "proszę jechać za mną" czy "proszę jechać przede mną" - tłumaczy Rafał Retmaniak.
>>> Ścięli blisko stuletni jesion na Pradze Północ. Zrobili to nielegalnie [WIDEO, AUDIO]
O dziwo jak na razie najwięcej mandatów policyjni poskramiacze superszybkich samochodów wystawili nie za przekroczenie prędkości, a za rozmowę przez telefon podczas jazdy. O drogowych bestiach z Rafałem Retmaniakiem rozmawiał Damian Wilczyński: