Inicjatywa Magdaleny Wolnik ze wspólnoty Sant'Egidio rozwija się bardzo prężnie. Od kiedy ks. Mirosław Kreczmański, proboszcz parafii Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus udostępnił podziemia kościoła na nietypowy ciucholand dla osób bezdomnych, ruch nie ustaje. Potrzebujący mogą raz w miesiącu przyjść na ulicę Tamka 4a, wybrać komplet ubrań, a także obuwie i środki czystości, o ile są dostępne. "Szafa" działa na zasadzie przekazywania dóbr. Darczyńcy z całej Warszawy oddają rzeczy, których nie potrzebują, a te znajdują nowych właścicieli.
Polecany artykuł:
Miejsce działa przez dwa dni w tygodniu. W poniedziałki, w godzinach 18-20, można przyjść i darować ubrania, zaś w czwartki, od godziny 17 do 19, osoby ubogie przychodzą je odebrać. Każda z nich uprzednio dostaje bilet z datą i godziną, o której ma się stawić. Mają wtedy około 15 minut dla siebie, podczas których pracownicy pomagają im skompletować strój. Co czwartek na spotkania przychodzi około 40-50 osób.
Organizatorzy zachęcają wszystkich chętnych do oddawania niepotrzebnych ubrań. Jak mówią uczestnicy inicjatywy, szczególnie potrzebne są ubrania męskie i letnie.
- Mamy za dużo trochę ubrań w szafach i wielu po prostu nie nosimy od roku, dwóch, i nie wiadomo, co z tym zrobić, a jeszcze się nadają do użycia. Zamiast wywieźć na śmietnik, możemy jeszcze zrobić z nimi coś pożytecznego, dać im drugie życie, być trochę bardziej eko, trochę bardziej solidarni. Nie kosztuje to dużo, wystarczy przyjść i przynieść te rzeczy tutaj, na Tamkę - mówi Sylwia Gawrysiak ze wspólnoty Sant'Egidio.