- Policjant podejrzany o zgwałcenie funkcjonariuszki w Piasecznie pozostaje w areszcie.
- Sąd Okręgowy w Warszawie podtrzymał decyzję o aresztowaniu, odrzucając zażalenie obrońców.
- Co do tej pory ustalono?
Areszt dla policjanta podejrzanego o gwałt. Sąd Okręgowy w Warszawie podtrzymuje decyzję
W piątek (6 lutego), w Sądzie Okręgowym w Warszawie, rozpatrzone zostało zażalenie na tymczasowy areszt dla policjanta podejrzanego o gwałt na młodej funkcjonariuszce. Posiedzenie miało charakter zamknięty, co oznacza, że szczegóły nie zostały podane do publicznej wiadomości.
Po jego zakończeniu, prokurator Magdalena Miętkiewicz z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, przekazała kluczową informację: sąd nie uwzględnił zażalenia obrońców i utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie. Prokuratura od początku stanowczo domagała się utrzymania aresztu, argumentując to obawą matactwa, która mogłaby wpłynąć na przebieg śledztwa.
Obrońcy funkcjonariusza, radca prawny Michał Jagiełło oraz adwokat Rafał Pura, po wyjściu z sali rozpraw zaznaczyli, że mają odmienną ocenę dowodów niż prokuratura, jednak z uwagi na tajemnicę postępowania, nie mogli ujawnić szczegółów. To standardowa procedura w tego typu sprawach, która ma na celu ochronę integralności śledztwa.
Gwałt w Piasecznie. Co wydarzyło się w Oddziale Prewencji Policji?
Śledztwo w sprawie gwałtu na policjantce jest w toku. Do zdarzenia doszło w nocy 3 stycznia na terenie oddziału prewencji policji w podwarszawskim Piasecznie. Jak ustalono, wcześniej funkcjonariusze spożywali alkohol. Jeszcze tego samego dnia podejrzany mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut zgwałcenia policjantki i zmuszenia jej do poddania się innej czynności seksualnej. Decyzją sądu, trafił do aresztu na trzy miesiące.
Podejrzany policjant został zawieszony w czynnościach służbowych, a szef Komendy Stołecznej Policji wszczął postępowanie administracyjne w sprawie jego zwolnienia ze służby. Dodatkowo, komendanci główny i stołeczny zarządzili kontrole w jednostce, a postępowanie sprawdzające prowadzi również inspektor nadzoru wewnętrznego w MSWiA.
Podejrzany o gwałt policjant był dowódcą jednego z warszawskich oddziałów prewencji policji, która ma siedzibę w Piasecznie. Był też przełożonym dowódcy plutonu, wobec którego wdrożono procedurę zwolnienia. Za popełnione czyny mężczyźnie grozi od 2 do 15 lat więzienia.
Polecany artykuł: