Pożar pustostanu na Białołęce. Z ogniem walczyło osiem zastępów

Ogromny pożar wybuchł w czwartek wieczorem na warszawskiej Białołęce. Ogień objął pustostan znajdujący się w rejonie skrzyżowania ulic Płochocińskiej i Wartkiej. Do walki z żywiołem skierowano osiem zastępów straży pożarnej. Akcję gaśniczą utrudniała lokalizacja budynku oraz problemy z zaopatrzeniem wody.

Alarmujące zgłoszenie wpłynęło do straży pożarnej o godz. 21.15, w minioną środę, 30 września. Dotyczyło ono pożaru, jaki miał wybuchnąć w jednym z opuszczonych budynków na Białołęce. Dokładnie chodzi o pustostan przy ul. Wartkiej 33. Gdy strażacy dotarli na miejsce, płomienie obejmowały już praktycznie cały budynek. Na miejscu już czekała na nich policja.

Początkowo strażacy prowadzili działania wyłącznie z zewnątrz. Nie było bowiem pewności, czy w środku gmachu mogą znajdować się ludzie. Do akcji zadysponowano osiem zastępów straży pożarnej oraz miejską grupę operacyjną. Łącznie było to 27 strażaków.

Przeczytaj także: Warszawa: Pożar w przenośnej toalecie. Do akcji wkroczyła straż miejska

Gaszenie ognia od początku napotykało na poważne trudności. Budynek znajduje się w trudno dostępnym miejscu i jest otoczony gęstą roślinnością. Dodatkowym problemem okazało się zapewnienie stałego zaopatrzenia w wodę. W pewnym momencie strażacy, nie mogąc polegać już na pobliskich hydrantach, ratowali się wodą przywożoną przez wozy gaśnicze. 

- Do ugaszenia pożaru użyto dwóch prądów wody w natarciu. Walka z ogniem trwała ponad trzy godziny. Akcję zakończyliśmy o 1. w nocy, 1 października. Następnie przeszukaliśmy zgliszcza. Wewnątrz nikogo nie było. Konieczna była również rozbiórka spalonego dachu - mówi w rozmowie z „Super Expressem” kpt. Paweł Baran z warszawskiej PSP.

Po skończonej pracy strażaków, na teren zgliszczy weszła białołęcka policja. Wraz z biegłym z zakresu pożarnictwa zajmą się oni ustalaniem przyczyn pożaru. Warto dodać, że pustostan przy Wartkiej 33 już w przeszłości ulegał pożarom.

Przeczytaj także: 14-latka uderzyła głową o asfalt. Trafiła do szpitala

Zadał Darkowi kilkadziesiąt ciosów maczetą. Potem użył blendera

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI