Przez nowe przepisy ruchu drogowego walka policji z niebezpiecznymi piratami trwa w najlepsze. Dzięki zmianom od 18 maja policja ma prawo zabrać prawo jazdy tym, którzy rażąco łamią przepisy, a w szczególności przekraczają dozwoloną w terenie zabudowanym prędkość. Dokumenty tracą ci, którzy jadą co najmniej o 50 km na godzinę więcej niż można. Konsekwencje ponoszą również osoby, które ze swoich samochodów próbują zrobić busa i przewożą więcej osób, niż mogą.
- W takiej sytuacji prawo jazdy też jest zatrzymywane bezpośrednio przy kontroli, a sprawa trafia do wydziału komunikacji, który ten dokument wydał. Starosta decyduje o wydaniu decyzji administracyjnej i czasowo odbiera ten dokument - mówi st. asp. Robert Opas z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Choć kontrole się nasiliły, stołeczni kierowcy nie stali się ostrożniejsi. Od 18 maja do końca czerwca policjanci zatrzymali w związku z nowymi przepisami aż 339 praw jazdy. Królestwem piratów jest zdecydowanie Praga-Południe. Tam zatrzymanych dokumentów było aż 50, a na Białołęce i na Mokotowie po 28 praw jazdy. Kolejne na niechlubnej liście są Ursynów - 22, oraz Ochota - również 22, Bemowo - 21 i Targówek - 20 zatrzymanych.
Jak się tłumaczą? Jedni zarzucają policji źle zrobiony pomiar albo twierdzą, że to niemożliwe, bo ich auto w ogóle nie porusza się z taką prędkością. Niektórzy tłumaczą, że nie widzieli oznakowania i nie mieli pojęcia, że znajdują się w terenie zabudowanym. Usprawiedliwiają pośpiech także spóźnieniem do pracy czy do szpitala i proponują łapówki. A kobiety, nawet te z płaskimi jak deska brzuchami, próbują brać na litość i twierdzą, że pędziły, bo są w ciąży i im niedobrze.
- Niestety, policjant jest zobligowany do zatrzymania dokumentu. W wyjątkowej sytuacji może odstąpić od ukarania mandatem, który w przypadku przekroczenia prędkości o 50 km wynosi 500 złotych - mówi st. asp. Opas.
Prawo jazdy zatrzymywane jest na trzy miesiące, jednak jeśli w tym czasie kierowca zdecyduje się wsiąść za kierownicę, może przedłużyć swój zakaz do 6 miesięcy, a przy kolejnej sytuacji sprawa trafia do sądu.
Oprócz przekraczania prędkości stołeczni kierowcy często także jeżdżą po kielichu albo łamiąc przepisy, powodują wypadki. Od stycznia w stolicy zatrzymano łącznie 1800 doku-mentów.
Zobacz: Policjantka straciła prawo jazdy