- Mieszkanka Ciechanowa przebiegła na czerwonym świetle, a pośpiech doprowadził do nieprzyjemnej sytuacji.
- Kobieta odmówiła podania danych i znieważyła policjantów, co pogorszyło jej sytuację.
- Z błahego wykroczenia drogowego sprawa przerodziła się w przestępstwo.
- Dowiedz się, jakie konsekwencje grożą 52-latce za znieważenie funkcjonariuszy!
Ciechanów. O kilka słów za dużo
Do zaskakującej sytuacji doszło we wtorek (20 stycznia) w Ciechanowie przy ul. 11 Pułku Ułanów Legionowych. Policjanci z ciechanowskiej drogówki zauważyli kobietę przebiegającą przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle. Podjęli wobec niej interwencję podczas której z pozoru błahe wykroczenie drogowe, przerodziła się w przestępstwo. Jak do tego doszło? Kobieta powiedziała o kilka słów za dużo.
- Podczas czynności 52-letnia mieszkanka Ciechanowa oświadczyła, że bardzo się spieszy. Odmówiła podania swoich danych osobowych oraz próbowała oddalić się z miejsca interwencji, nie stosując się do poleceń policjantów. W miarę trwania interwencji jej zachowanie stawało się coraz bardziej agresywne – kobieta zaczęła kierować w stronę funkcjonariuszy słowa powszechnie uznawane za obelżywe, czym dopuściła się znieważenia policjantów podczas wykonywania przez nich obowiązków służbowych - przekazała nadkom. Jolanta Bym z policji w Ciechanowie.
52-latka z zarzutami
W tym przypadku pośpiech i nerwy były zdecydowanie złymi doradcami. Kobieta już w ogóle nie dotarła tam, gdzie się tak spieszyła. Z uwagi na swoje zachowanie 52-latka została zatrzymana i osadzona w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych. Jeszcze tego samego dnia usłyszała zarzuty. Co teraz grozi mieszkance Ciechanowa?
Kodeks karny mówi, że: „Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę przybraną do pomocy podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.