- Koszmar na Ursynowie: w wyniku pożaru w strzelnicy życie straciły cztery osoby, a dwie kolejne odniosły obrażenia.
- Wśród poszkodowanych znajdują się obywatele Polski oraz Ukrainy.
- Trwa policyjne dochodzenie, które ma na celu ustalenie przyczyn i dokładnego przebiegu tego tragicznego incydentu.
Pożar w strzelnicy na Ursynowie. Zginęły cztery osoby
Po śmiertelnym pożarze w strzelnicy na warszawskim Ursynowie odbył się briefing prasowy, na którym wypowiadali się strażacy i policjanci. Nadbryg. Artur Gonera opisał zastaną na miejscu sytuację.
Państwowa Straż Pożarna dostała zgłoszenie o pożarze busa i pomieszczenia strzelnicy, które znajduje się na parterze. Po przyjeździe zastępów podjęto działania gaśnicze na zewnątrz oraz w środku budynku.
Polecany artykuł:
Sytuacja, z którą ratownicy musieli zmierzyć się wewnątrz obiektu, okazała się niezwykle trudna. Wynieśli z budynku kilka osób. Części z nich nie udało się uratować. Zginęły cztery osoby, dwie zostały ranne.
Dwie osoby ranne w pożarze na Ursynowie, jedna w stanie ciężkim
Informacje na temat stanu poszkodowanych przekazała asp. szt. Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.
Jedna osoba została przetransportowana śmigłowcem do szpitala i jest w stanie ciężkim. Druga trafiła do szpitala drogą lądową, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Kim były ofiary pożaru strzelnicy na Ursynowie?
Funkcjonariusze potwierdzili pierwsze doniesienia dotyczące tożsamości zmarłych. To obywatele Polski i Ukrainy, najprawdopodobniej pracownicy budowlani. Na terenie, gdzie doszło do pożaru, nieustannie prowadzone są śledcze czynności pod ścisłym nadzorem prokuratury. W działania te włączono również eksperta zajmującego z dziedziny pożarnictwa.
Przerażająca relacja świadka pożaru na Ursynowie
Wstrząsające wydarzenia zrelacjonowała jedna z kobiet mieszkających w pobliżu w wypowiedzi udzielonej stacji TVP Info.
Widzieliśmy dość drastyczne obrazy, były wynoszone ofiary przez straż pożarną. Na początku wszystko zaczęło się od gęstego, ciemnego dymu. To było straszne. Po chwili przyjechały karetki i straż pożarna.
Pożar ugaszony, trwa śledztwo na Ursynowie
Płomienie zostały całkowicie stłumione, a akcja gaśnicza dobiegła końca. Obecnie miejsce zdarzenia jest w pełni zabezpieczone, podczas gdy śledczy skrupulatnie rekonstruują kolejne etapy tego koszmaru.