Przerażające dane Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Nie żyje 200 osób

To niezwykle tragiczny sezon. Raport Rządowego Centrum Bezpieczeństwa ujawnia, że w tym roku utonęło więcej osób niż w poprzednim. W wodzie życie straciło aż 200 osób, w tym 14-letni Mateusz i 2-letni Miłosz. Eksperci wskazują na główne przyczyny tragedii.

Tragiczny bilans utonięć w Polsce. Najnowsze dane Rządowego Centrum Bezpieczeństwa

Najświeższe statystyki opublikowane przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) nie pozostawiają złudzeń: obecny sezon nad wodą zbiera śmiertelne żniwo. Pomiędzy 1 kwietnia a 1 września utonęło w naszym kraju dokładnie 200 osób. W zestawieniu z analogicznym okresem minionego roku, kiedy odnotowano 183 ofiary, jest to wyraźny wzrost. W latach 2023 i 2024 liczby te były jeszcze wyższe, wynosząc odpowiednio 278 i 274 tragedie.

Z udostępnionego przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa dokumentu wynika, że ofiarami są w zdecydowanej większości panowie – stanowią oni 90 procent wszystkich tonących od pierwszych dni kwietnia. Najgorzej sytuacja wygląda w województwie mazowieckim, gdzie w wodzie śmierć poniosło 27 osób. To właśnie na ten region, a nie na te tradycyjnie kojarzone z wypoczynkiem nad wodą, szczególną uwagę zwraca Piotr Błaszczyk, pełniący funkcję rzecznika prasowego RCB.

Brawura, alkohol i przecenianie umiejętności

Według Piotra Błaszczyka z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, choć powszechnie uważa się, że najniebezpieczniejsze są jeziora na Mazurach czy morze, to w statystykach przoduje Mazowsze. Zdaniem eksperta, głównym powodem jest wysoka gęstość zaludnienia, co przekłada się na większą liczbę kąpiących się. Poza tym, kluczowe znaczenie mają warunki atmosferyczne i czas przebywania na plażach. Niestety, często do tragedii przyczyniają się alkohol, nadmierna brawura i chęć popisania się przed znajomymi.

Rzecznik RCB zwraca również uwagę na tragiczny rekord. 28 czerwca, w jedną niedzielę, odnotowano aż 17 przypadków utonięć. W trakcie całego tamtego weekendu śmierć w wodzie poniosły 24 osoby.

Piotr Błaszczyk przyznał, że w ciągu jego sześcioletniego stażu pracy w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa, nie zdarzyło się, by w zaledwie jeden dzień życie straciło aż 17 osób.

Sonda
Czy wiesz jak pomóc tonącej osobie?

Dramatyczne przypadki z tego sezonu

Wśród suchych liczb znajdują się wstrząsające ludzkie tragedie. 21 czerwca w stolicy, w okolicach Wybrzeża Helskiego, do Wisły weszło dwóch młodych chłopców. Tylko jednemu z nich udało się wyjść na ląd. Jego 14-letni kolega, Mateusz, zniknął pod powierzchnią rzeki. Ciało nastolatka wydobyto z wody kilka dni po zdarzeniu. Do niewyobrażalnego dramatu doszło także w miejscowości Ząbki, gdzie 20 maja na terenie placówki dla najmłodszych natrafiono na zwłoki blisko dwuletniego chłopczyka. Mały Miłosz wpadł do niezabezpieczonego oczka wodnego. Niestety, mimo podjętej natychmiastowo próby ratowania jego życia, dziecka nie udało się uratować.

Pod koniec czerwca miał miejsce kolejny tragiczny incydent. W pobliżu mostu Południowego w Warszawie, w rejonie popularnym wśród nudystów, z wody nie wyszedł 39-latek. Dzień później dryfujące zwłoki zostały zauważone przez jedną z wypoczywających osób. Jak ustalono, mężczyzna utonął w miejscu, które było wyraźnie oznakowane jako wyjątkowo niebezpieczne – tak zwanym czarnym punktem wodnym.

Apel o ostrożność. Jak uniknąć tragedii nad wodą?

Służby ratunkowe alarmują, że najczęściej toną osoby decydujące się na kąpiel na dzikich, niestrzeżonych plażach, a także ci, którzy wcześniej spożywali napoje procentowe lub przecenili swoje pływackie możliwości.

Funkcjonariusze policji nieustannie proszą o zachowanie zdrowego rozsądku i stosowanie się do podstawowych reguł ostrożności podczas pobytu na plaży. Mundurowi radzą, by korzystając z wypożyczonego sprzętu, takiego jak kajaki czy rowery wodne, zawsze zakładać specjalne kamizelki ratunkowe. W ocenie policji tylko trzymanie się jasnych zasad może zagwarantować, że letni wypoczynek nie zakończy się dramatem. Funkcjonariusze ostrzegają jednocześnie, że będą bezwzględnie karać osoby znajdujące się pod wpływem alkoholu, które zdecydują się korzystać z wodnego sprzętu, a także tych pływających bez odpowiednich pozwoleń. Służby proszą również o pokorę wobec żywiołu i nieprzecenianie własnych sił.

Policjanci wyciągnęli tonącego konia z Odry. "Nie mógł się wydostać". Brawurowa akcja!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki