- Czeski maszynista Jaroslav Šišma nagrał wstrząsające sceny beztroski rodziców z trójką dzieci na stacji kolejowej.
- Rodzina przebiegła przez tory zamiast użyć bezpiecznego przejścia, a upadek dziecka omal nie skończył się tragedią pod kołami pociągu.
- Obejrzyj nagranie i dowiedz się, dlaczego maszynista alarmuje o narastającym problemie lekceważenia śmiertelnego zagrożenia na kolei.
Maszynista nagrał wstrząsające wideo!
"Przyjaciele, dziś wydarzyło się coś strasznego" - tak swój wpis na Instagramie zaczął Jaroslav Šišma, czeski maszynista, który nagrał szokujące zachowanie rodziców z trójką dzieci. Do zdarzenia doszło w sobotę, 29 sierpnia, na stacji kolejowej w Zadní Třebání w regionie Beroun. Na nagraniu, jakie mężczyzna pokazał światu za pośrednictwem mediów społecznościowych, widać dwoje dorosłych, którzy razem z trójką małych dzieci przebiegają przez tory kolejowe, zamiast bezpiecznie skorzystać z przejścia podziemnego.
Rodzice z dziećmi cudem uniknęli śmierci
Na filmie widać, że w pewnym momencie jedno z dzieci upadło na torowisko i nie mogło wstać. Rodzicom w ostatniej chwili udało się je podnieść i zabrać. W ostatniej chwili - bo po torach jechał właśnie pociąg. Skład minął rodzinę dosłownie o włos. Šišma prowadził inny pociąg, ale - jak twierdzi w rozmowie z CNN Prima News - była to jedna z najbardziej nieprzyjemnych sytuacji, jakie go spotkały na kolei.
"Podobne sytuacje zdarzają się na co dzień, nie tylko na tej stacji. Jeśli ostrzeżesz pasażerów, żeby nie przechodzili przez tory i skorzystali z przejścia podziemnego, usłyszysz tylko przekleństwa" – komentuje Šišma. Dodaje, że ludzie biegający po torach są aroganccy i nie ma sensu z nimi rozmawiać. "A ja nadal muszę myśleć o tym, do czego w sobotę mogło dojść. Nie mogę przestać" - powiedział.