Przewiózł go na masce, to mu wybił szybę. Awantura w centrum Warszawy. "Poniosły emocje. Obaj byliśmy winni"

2026-02-25 15:56

Kto bywa na ulicy Noakowskiego w Warszawie, ten w cyrku się nie śmieje. Blokowanie pasa ruchu i jazda po chodniku to tutaj codzienność. Z tego powodu aktywiści drogowi odwiedzili plac Politechniki. Podczas nagrywania materiałów wideo doszło do incydentu, w wyniku którego jeden z mężczyzn został przewieziony na masce Citroena. W odwecie wybił kierowcy przednią szybę. „Poniosły emocje. Obaj byliśmy winni” - tłumaczy Wojciech z kanału „Samochodoza”.

Super Express Google News
  • Awantura na ulicy Noakowskiego w Warszawie: aktywista przewieziony na masce samochodu wybił szybę kierowcy.
  • Sprawa została rozwiązana polubownie, Youtuber publicznie przeprosił.
  • Sprawdź, dlaczego ulica Noakowskiego to od lat punkt zapalny i czy jest szansa na rozwiązanie problemu.

Awantura na ulicy Noakowskiego

Blokowanie pasa ruchu przez samochody i omijanie „korków” ścieżką rowerową - to codzienność na ulicy Noakowskiego. Znalezienie miejsca parkingowego? Jak trafienie szóstki w „totolotku”. 

Z tego powodu przy placu Politechniki pojawili się znani aktywiści drogowi - Maksym z kanału „Konfitura" i Wojciech z kanału „Samochodoza”. Wizyta zakończyła się ostrym spięciem.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 19 lutego przed godz. 11. Kierujący Citroenem 78-latek próbował ominąć przeszkodę ścieżką rowerową. Jeden z mężczyzn stanął mu na drodze. Kierowca ruszył - aktywista znalazł się na masce i był wieziony kilkanaście metrów w stronę wjazdu na teren Politechniki, gdzie senior poprosił o pomoc ochronę. Chwilę później - jak twierdzą świadkowie - aktywista wszedł na dach samochodu i kopnięciem wybił przednią szybę.

Na tej ulicy trzeba zapłacić za parkowanie. Wstyd w Warszawie

Przeprosił. "Sprawa zamknięta"

Do incydentu przyznał się Wojciech z kanału „Samochodoza”.

- Byliśmy umówieni na nagranie materiału. Doszło do niebezpiecznej sytuacji. Kierowca wjechał na drogę dla rowerów i chodnik, próbowałem go zatrzymać. Ruszył na mnie. Byłem wieziony na masce, emocje eskalowały. Uderzyłem w szybę i ją zbiłem. Policja przeprowadziła mediacje. Dogadaliśmy się, obaj przyznaliśmy się do winy i wyraziliśmy skruchę. Pokryłem koszty naprawy bez negocjacji. Podaliśmy sobie ręce i rozeszliśmy się w zgodzie - relacjonuje.

Podkreślił też, że drugi twórca, „Konfitura”, nie brał udziału w zajściu, a jedynie obserwował i nagrywał.

- Ze względu na emocje i fakt, że sprawa została zakończona, nagrania nie zostaną opublikowane. To był starszy pan, nikomu nie jest to potrzebne. Przepraszam i ponoszę konsekwencje. Uważam sprawę za zamkniętą - dodał.

- Policjanci podjęli interwencję, sytuacja została rozwiązana polubownie. Żaden z uczestników nie złożył zawiadomienia w obecności funkcjonariuszy - potwierdza "SE" mł. asp. Jakub Pacyniak, oficer prasowy komendy w Śródmieściu.

Remont za 1,7 miliona i problemy w gratisie

Emocje opadły, ale przy placu Politechniki jest „po staremu”. Nic nie zapowiada, by sytuacja w najbliższym czasie uległa poprawie. W 2012 roku na ulica przeszła gruntowny remont, a drogowcy wydzielili obiecaną przestrzeń dla rowerzystów.

„Od razu pojawiły się obawy, że rowerzyści nie będą mogli wygodnie korzystać z nowego odcinka. Wszystko przez samochody, które zastawiają ścieżkę. Jeśli straż miejska czy policja nie będą interweniować, miejsce to może się zamienić w regularny parking” - pisała „Wyborcza” w 2012 roku.

Obawy te częściowo się sprawdziły - dziki parking powstał, głównie na jezdni, a wyproszona ścieżka rowerowa została pasem do omijania pojazdów.

Urzędnicy rozkładają ręce

Policja mówi, że reaguje na bieżące zdarzenia, ZDM odsyła nas do urzędu dzielnicy, bo to droga gminna. Tam słyszymy, że muszą sprawdzić, bo jako pierwsi pytamy o problemy na Noakowskiego i ewentualne rozwiązania.

- Przedstawiciel naszego Zarządu Terenów Publicznych przekazał nam, że problem istnieje od kilku lat. Około dwóch lat temu ZDM przygotowywał lub miał przygotować koncepcję przebudowy całego skrzyżowania Noakowskiego z Koszykową. Obecnie trudności są też w odcinku między Wilczą a Koszykową, gdzie brak jest kontrapasa rowerowego, co utrudnia bezpieczne przejazdy w kierunku Emilii Plater - mówi "SE" Anna Łobko, rzeczniczka prasowa dzielnicy.

Urząd przyznaje, że nie zna szczegółów realizacji koncepcji - ani kiedy miałyby rozpocząć się prace, ani czy zostały przewidziane w planach inwestycyjnych i czy chaos na Noakowskiego w ogóle zostałby wzięty pod uwagę.

Doraźne działania, takie jak ustawienie słupków czy wygrodzeń, nie zapobiegną parkowaniu samochodów na jezdni, a dodatkowo mogłyby utrudniać przejazd służbom ratunkowym. Całodobowy patrol dyscyplinujący kierowców? Raczej nierealne. I jak dostawcy mają dowozić przedsiębiorcom towar bez tamowania ruchu? Władze przyznają: na razie nie mają żadnych rozwiązań.

Sonda
Jak Warszawa radzi sobie z ruchem samochodowym?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki