Makabryczne odkrycie w Raciążu
Dramat rozegrał się w domu położonym około 30 kilometrów na północ od Płońska. To sam 29-letni Aleksander G. zadzwonił na numer alarmowy 112 i oświadczył, że zabił dwie osoby, prosząc o interwencję służb.
− Około godziny 22:40 za pośrednictwem numeru 112 otrzymaliśmy zgłoszenie od mężczyzny, który powiedział, że zabił dwie osoby i poprosił o przyjazd służb. Policjanci natychmiast zostali skierowani pod wskazany adres w Raciążu. Na miejscu pod domem jednorodzinnym zastali 29-letniego zgłaszającego. Mężczyzna ten był trzeźwy. Wewnątrz budynku funkcjonariusze ujawnili ciała dwóch osób: 72-letniej kobiety i 86-letniego mężczyzny. Wstępnie ustaliliśmy, że były to osoby spokrewnione z zatrzymanym. Byli to jego dziadkowie − powiedziała nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska.
Mężczyzna złożył już szczegółowe wyjaśnienia w Prokuraturze Rejonowej w Płońsku. Opisał moment śmierci swojej babci, nie potrafi jednak odtworzyć, w jaki sposób zabił dziadka, ani jak doszło do rozczłonkowania jego ciała.
Zabójstwo dziadków. Szczegóły zbrodni
− Pokrzywdzeni zostali zabici, kiedy byli w piżamach − mogło to być więc wczesnym rankiem lub późnym wieczorem − mówiła w rozmowie z reporterem TVP3 Warszawa, prokurator Ewa Ambroziak z Prokuratury Rejonowej w Płońsku.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że najpierw zginęła kobieta. Została zaatakowana ostrymi narzędziami: maczetą i siekierą.
− Sprawca próbował babci uciąć nogi. Na kolanach ujawniono charakterystyczne cięcia − ujawnia prokurator Ewa Ambroziak. Następnie 29-latek miał zabić swojego dziadka, który ze względu na chorobę był fizycznie słabszy. Ciało mężczyzny zostało przeniesione do piwnicy i tam rozczłonkowane. − Dziadek został ściągnięty z drugiego piętra do piwnicy. Jego ciało znaleziono pod stertą węgla − mówi dalej prok. Ewa Ambroziak.
Raciąż, liczący około 4 tysięcy mieszkańców, do tej pory uchodził za spokojne miasteczko.
− Nie mogę uwierzyć, że coś takiego tu się wydarzyło − mówi reporterowi „Super Expressu” pani Grażyna.
Mroczna przeszłość rodziny zabójcy
Na jaw wyszły też przerażające fakty z przeszłości rodziny. Reporter „Super Expressu” ustalił, że ojciec Aleksandra odsiaduje wyrok za brutalne zabójstwo swojej żony, matki 29-latka.
Czy ta tragiczna historia miała wpływ na postępowanie podejrzanego? To pytanie z pewnością zadadzą śledczy.
Źródło: Super Express, TVP3 Warszawa