Warszawa. "Drogowcy odcięli nas od świata"

2013-10-13 21:26

Salon meblowy traci klientów przez budowę obwodnicy. Drogowcy w ciągu trzech godzin odcięli sklep w Michałowicach od możliwości zarobku. Dziś salon świeci pustkami, bo jedyny dojazd został wyburzony przez robotników. Właściciele liczą straty i zamierzają zaskarżyć drogowców o straty w dochodach.

Dziś w salonie meblowym WiK w Michałowicach próżno szukać klientów. Nic dziwnego, bo w najlepsze trwają prace w Alejach Jerozolimskich, które całkowicie odcięły sklep od ludzi. Zniszczona została nie tylko jezdnia główna, ale i podjazd z którego korzystały nie tylko samochody dostawcze, ale również klienci.

- O godz. 14 w poniedziałek przyszedł dyrektor budowy, który powiedział, że jutro zostanie wyłączona z ruchu jezdnia Al. Jerozolimskich. Wyłączona została, ale trzy godziny później - mówi Zbigniew Wincenciak, właściciel salonu meblowego WiK.

Zobacz: Bezpieczniej na polskich drogach - maleje liczba wypadków

- Najgorsze jest to, że nie mogliśmy wcześniej poinformować klientów i wysłać samochodów dostawczych z towarem – dodaje.

Pan Zbigniew ocenia dziś swoje straty nawet na kilkanaście tysięcy złotych.Czemu drogowcy w tak bezpardonowy sposób odcięli przedsiębiorców od klientów i narazili na utratę dochodów?

- Właściciel sklepu meblowego został poinformowany dzień wcześniej o planowanym zamknięciu wjazdu z Al. Jerozolimskich przez przedstawiciela wykonawcy – twierdzi Agata Brojanowska – Aleksandrowicz z biura prasowego Generalnej Dyrekcji Dróg.

Zobacz też: MTA walczy z piratami drogowymi

Drogowcy zapowiadają, że ich prace zakończą się według planu w pierwszej połowie tygodnia. - Dojazd do salonu meblowego jest możliwy od strony ul. Spisaka poprzez stację benzynową – dodaje. Niestety tego objazdu nie znajdą już sami kierowcy.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE