- Niedzielna przejażdżka rowerowa w Warszawie zakończyła się dla 67-latka śmiercią.
- Mężczyzna zasłabł na ścieżce rowerowej przy ul. Myśliborskiej.
- Reanimacja nie przyniosła skutku.
Dramat przy ulicy Myśliborskiej
Do nieszczęśliwego zdarzenia doszło w niedzielę, 1 marca, we wczesnych godzinach popołudniowych. Na popularnej ścieżce rowerowej wzdłuż ulicy Myśliborskiej 67-letni mężczyzna nagle stracił przytomność i spadł z jednośladu. Przechodnie zareagowali natychmiastowo. Jak informuje „Miejski Reporter”, świadkowie wezwali służby i przystąpili do reanimacji, ponieważ senior nie oddychał.
Gdy na miejsce dotarł zespół ratownictwa medycznego, specjaliści przejęli walkę o życie poszkodowanego. Mimo że resuscytacja prowadzona była przez kilkadziesiąt minut, nie udało się przywrócić czynności życiowych mężczyzny. Lekarz ostatecznie stwierdził zgon.
Prokurator zlecił sekcję zwłok
Na miejscu tragedii czynności wykonywali policjanci pod ścisłym nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze przesłuchali świadków zdarzenia, a ciało zmarłego zostało zabezpieczone i przetransportowane do Zakładu Medycyny Sądowej. Przeprowadzona tam sekcja zwłok ma dać odpowiedź na pytanie o przyczynę nagłego zatrzymania krążenia.
Postępowanie w tej sprawie jest w toku, a śledczy starają się dokładnie wyjaśnić wszystkie okoliczności zgonu.
Źródło: Miejski Reporter