Śmiertelne pobicie kobiety w Warszawie. Broniła się kulą ortopedyczną. Wstrząsający motyw zabójstwa

2026-05-30 16:25

Prokuratura postawiła zarzut zabójstwa Pawłowi B., który miał śmiertelnie pobić kobietę przy ul. Szyszkowej w Warszawie. Do tragedii doszło w nocy z 27 na 28 maja. Podejrzany nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. To nie jest jego pierwszy zatarg z prawem.

Taśma policyjna odgradza przejście

i

Autor: Michal Zebrowski/ East News
  • Warszawska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie brutalnego zabójstwa kobiety.
  • Ofiara była osobą w kryzysie bezdomności.
  • Podejrzany Paweł B. zbrodni dokonał w warunkach recydywy, co znacznie zaostrza grożącą mu karę.

Zabójstwo w pustostanie

W nocy z 27 na 28 maja w pustostanie przy ulicy Szyszkowej w Warszawie przebywająca tam kobieta wraz z innymi osobami w kryzysie bezdomności spożywała alkohol. W pewnym momencie do budynku miał wejść nieznany wcześniej mężczyzna. Zapytał kobietę, czy może zostać na noc w pustostanie. Gdy usłyszał odmowę, zaatakował pokrzywdzoną.

Z ustaleń prokuratury wynika, że napastnik podszedł do kobiety siedzącej na łóżku i zaczął ją kopać. Pokrzywdzona spadła na podłogę, jednak agresor miał kontynuować atak, zadając kolejne kopnięcia i ciosy. Kobieta próbowała się bronić przy pomocy kuli ortopedycznej. Świadkowie nie byli w stanie powstrzymać napastnika i udali się po pomoc.

Poszkodowana doznała ciężkich obrażeń. Mimo udzielonej pomocy zmarła następnego dnia w Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA w Warszawie.

Archiwum X po 24 latach rozwiązało sprawę morderstwa dwóch nastolatek. Co stało się z Anną K. i Martą Sz.?

Podejrzany nie przyznał się do winy

29 maja śledczy przedstawili Pawłowi B. zarzut zabójstwa. Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura wystąpiła do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Wniosek został uwzględniony i podejrzany najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Działał w warunkach recydywy

Jak podkreśla prokuratura, Paweł B. miał dopuścić się przestępstwa po odbyciu wcześniejszych kar za podobne czyny. Oznacza to, że odpowiada w warunkach tzw. recydywy. Z tego powodu grozi mu wyjątkowo surowa kara, od minimum 15 lat pozbawienia wolności do kary dożywotniego więzienia.

Prokuratura zapowiedziała dalsze czynności procesowe. W najbliższym czasie przeprowadzona zostanie sekcja zwłok pokrzywdzonej, badania sądowo-psychiatryczne podejrzanego oraz szczegółowe ekspertyzy kryminalistyczne.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki