Tragiczny wypadek w Łomiankach, zderzenie czterech aut. W jednym z nich zginęły dwie osoby, kobieta i nastolatek
Dramatyczne doniesienia z Łomianek pod Warszawą! Na ruchliwej drodze krajowej nr 7, na wiadukcie niedaleko Auchan, doszło do tragicznego wypadku. Na pasie w kierunku Warszawy zderzyły się cztery samochody osobowe, jeden z nich dachował. "Na trasie S7 w Łomiankach doszło do zderzenia czterech samochodów. Śmierć na miejscu poniosły dwie osoby z auta, które dachowało, kobieta i nastoletni chłopiec. Jedna osoba została zabrana do szpitala przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. W wypadku uczestniczyło łącznie 11 osób. Na miejscu pracują JRG Błonie, JRG Warszawa, OSP Łomianki i OSP Dziekanów" - powiedział "Super Expressowi" oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Powiecie Warszawskim Zachodnim. mł. kpt. Damian Dolnia. Kierowcy powinni unikać rejonu, w którym doszło do tej tragedii. Utrudnienia w miejscu wypadku mają potrwać nawet do północy w nocy z niedzieli na poniedziałek.
Przyczyny tragedii jeszcze nie są znane. Na miejscu policjanci i prokurator
Jak dodaje w rozmowie z "Super Expressem" młodsza aspirant Monika Kaczyńska z zespołu prasowego KSP, do wypadku doszło przed godziną 18 w rejonie skrzyżowania Kolejowej z Brukową. Policjantka potwierdza śmierć dwóch osób i hospitalizację jednej, a jak dodaje, kilku kolejnym pomocy udzielono na miejscu. "Jezdnia jest zablokowana w obu kierunkach, objazdy poprowadzone są dolnym odcinkiem równoległym do wiaduktu. Policjanci działają na miejscu z prokuratorem, ustalają przyczyny zdarzenia" - dodaje funkcjonariuszka, podkreślając, że jest jeszcze za wcześnie na to, by mówić o przyczynach tragedii i dokładnym przebiegu zdarzenia. Czekamy na dalsze doniesienia.
Pojawiają się już nieoficjalne plotki i komentarze w internecie. Według nich domniemany sprawca, kierowca Audi, który bardzo szybko wyprzedzał inne pojazdy i zahaczył o jeden z nich, uciekł z miejsca wypadku.