Gdzie warszawiacy mają się schronić podczas wojny? Trzaskowski ma listę takich miejsc

Władze Warszawy szykują się na wojnę? Prezydent Rafał Trzaskowski ogłosił we wtorek, 18 października, że miejscy urzędnicy przeprowadzili inwentaryzację wszystkich budynków w stolicy, które potencjalnie mogą nadawać się na schronienie w czasie zagrożenia wojennego. Szacunki wykazały, że miejsce znajdzie się dla każdego mieszkańca Warszawy. Jest jednak pewien haczyk.

Urzędnicy szukają miejsca na schrony w Warszawie

W obliczu potencjalnego zagrożenia atakiem wojennym na Warszawę stołeczni urzędnicy postanowili sprawdzić gdzie mieszkańcy mogliby obecnie szukać schronienia. Z własnej inicjatywy dokonali inwentaryzacji wszystkich budynków posiadających infrastrukturę podziemną. - Po powrocie z Kijowa, jeszcze w lutym, przed rozpoczęciem konfliktu w Ukrainie, poleciłem dyrektorowi Domaradzkiemu przeprowadzenie dokładnej inwentaryzacji tych miejsc, które mogą służyć za schronienie w czasie zagrożenia – powiedział prezydent Rafał Trzaskowski. Michał Domaradzki to dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, które zajęło się analizą warszawskich budynków. W maju br. urzędnicy ukończyli inwentaryzację. Robili to na podstawie archiwum Państwowej Straży Pożarnej, która musiała odbierać każdą budowaną nieruchomość pod kątem bezpieczeństwa. W ten sposób udało się sprawdzić 7 mln mkw powierzchni, a na urzędniczej liście znalazło się 2100 budynków z podziemną infrastrukturą nadającą się teoretycznie do ukrycia. - Jest to chociażby stadion narodowy z olbrzymią powierzchnią 3-poziomowego parkingu podziemnego, centrum handlowe Złote Tarasy, większość hoteli z podziemnymi parkingami czy po prostu nasze warszawskie metro – wylicza dyrektor BBiZK, który podkreślił, że w przeanalizowanych budynkach w Warszawie powinni zmieścić się wszyscy mieszkańcy stolicy

Brakuje przepisów regulujących 

Niestety przedstawiciele ratusza nie chcą udostępniać swojej listy mieszkańcom ponieważ wciąż ona jest czysto hipotetyczna. Wszystko przez to, że w Polsce nie ma żadnych regulacji prawnych, które definiują co to jest schron i jakie wymogi musi spełnić, by nim był. - Niezbędne są teraz przepisy. Nie ma ustawy, nie ma rozporządzenia do ustawy, które określałyby standardy i wymagania tym budynkom stawiane. Które określałyby kto administruje takimi obiektami i kto może z takiej przestrzeni korzystać. Nie wszystko to są powierzchnie ogólnodostępne. Przecież garaże w blokach często to własności prywatne – podsumował Michał Domaradzki. Wczoraj prezydent Trzaskowski zaapelował, jak mówi po raz kolejny, do rządu o uregulowanie przepisów związanych ze schronami. Zadeklarował też, że jest gotowy do współpracy w tej sprawie. Obecnie wiemy, że w Warszawie i najbliższej okolicy istnieją tylko schrony przeciwatomowe o wartości muzealnej, jak np. schron przy ul. Kasprowicza, w Puszczy Kampinowskiej czy w budynku przy ul. Wspólnej.

Trzaskowski szuka miejsc na schrony w Warszawie. Nie ma do tego żadnych przepisów
Sonda
Czy wiesz, gdzie znajduje się najbliższy schron?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki