Złapany na gorącym uczynku w sklepie na Ursusie
Do zdarzenia doszło w jednym ze sklepów odzieżowych na terenie warszawskiego Ursusa. Pracownicy ochrony zauważyli mężczyznę, który zachowywał się podejrzanie. Chwilę później okazało się, że 30-letni obywatel Ukrainy spakował trzy bluzy sportowe i próbował opuścić lokal bez uiszczenia opłaty. Jego plan się jednak nie powiódł.
Na miejsce niezwłocznie wezwano patrol policji. Mundurowi po przybyciu do sklepu potwierdzili zgłoszenie i zatrzymali 30-latka. Mężczyzna został przewieziony do Komisariatu Policji Warszawa Ursus, gdzie przeprowadzono z nim niezbędne czynności procesowe.
To nie było jego pierwsze przestępstwo. Zapadła decyzja o deportacji
Sprawą zajęli się kryminalni z ursuskiego komisariatu, którzy postanowili dokładnie prześwietlić przeszłość zatrzymanego. Szybko wyszło na jaw, że kradzież bluz nie była jednorazowym incydentem. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że 30-latek notorycznie lekceważył polskie prawo. Na swoim koncie miał już kilkanaście wykroczeń oraz kilka wcześniejszych przestępstw, co świadczyło o jego demoralizacji.
Policjanci skrupulatnie przygotowali dokumentację i przedstawili mężczyźnie zarzut kradzieży. Biorąc pod uwagę jego dotychczasową historię oraz fakt, że stanowił zagrożenie dla porządku publicznego, sporządzono wniosek o jego wydalenie z kraju. Po zakończeniu czynności 30-latek został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej, którzy wdrożyli procedurę deportacyjną. Mężczyzna został deportowany do swojego kraju.
Jak przypomina policja, funkcjonariusze konsekwentnie reagują na wszelkie przypadki łamania prawa. Zdecydowane działania podejmowane są wobec wszystkich osób, które swoim zachowaniem naruszają porządek publiczny oraz bezpieczeństwo mieszkańców, niezależnie od posiadanego obywatelstwa.
Ukrainiec wiózł w aucie złoto warte fortunę. Nie potrafił wyjaśnić, skąd je ma: