Zaczepiał nastolatków podczas Święta Miasta
Do niebezpiecznej sytuacji doszło w niedzielę, 6 września, w Parku im. Skarbków w Grodzisku Mazowieckim. Tego dnia trwało tam Święto Miasta. Od południa przygotowano atrakcje dla dzieci, a wieczorem zaplanowano koncerty Roxie i zespołu LemON.
Około godz. 18 w parku była również 13-letnia dziewczynka pochodzenia ukraińskiego. Nastolatka spędzała czas z grupką kolegów i koleżanek. W pewnym momencie młodych ludzi zaczął zaczepiać nieznany im mężczyzna.
Szczególnie zainteresował się 13-latką. Miał łapać ją za ręce i nogi. Dziewczynka wyraźnie prosiła, żeby ją zostawił, ale mężczyzna nie odpuszczał.
Grupa nastolatków zauważyła pełniących w okolicy służbę policjantów i poprosiła ich o pomoc. Mundurowi natychmiast ruszyli we wskazane miejsce.
„Podczas kontroli obywatel Ukrainy nie wykonywał poleceń policjantów, krzyczał i obrażał funkcjonariuszy” opisuje asp. sztab. Katarzyna Zych z grodziskiej policji.
Zaatakował także policjantów
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do grodziskiej komendy. Tam jego agresja miała jeszcze wzrosnąć. Według policji 24-latek nadal znieważał funkcjonariuszy, a następnie zaczął ich kopać i opluwać.
Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożyła matka 13-latki oraz zaatakowani policjanci. Ukrainiec usłyszał zarzuty dotyczące naruszenia nietykalności dziewczynki i dwóch funkcjonariuszy oraz znieważenia policjantów.
Policja chce deportacji 24-latka
Jak się okazało, nie był to pierwszy konflikt 24-latka z prawem. Mężczyzna był już wcześniej zatrzymywany jako podejrzany o różne przestępstwa i wykroczenia.
Po ostatnim incydencie grodziscy policjanci wystąpili do Komendanta Placówki Straży Granicznej w Warszawie z wnioskiem o wydanie decyzji zobowiązującej cudzoziemca do powrotu do swojego kraju.
24-latek został przekazany Straży Granicznej, gdzie prowadzone są dalsze czynności dotyczące jego deportacji.
Na szczęście dzięki reakcji koleżanek i kolegów 13-latki oraz szybkiej interwencji policjantów nie doszło do niczego poważniejszego. Dziewczynka przeżyła jednak bardzo stresujące chwile i najadła się strachu.