Aresztowanie dowódcy prewencji w Piasecznie
O bulwersującej sprawie jako pierwsi poinformowali dziennikarze TV Republika: Cezary Gmyz i Marcin Dobski. Jak podaje portal niezalezna.pl, Sąd Rejonowy w Piasecznie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące jednego z przełożonych oddziałów prewencji stołecznej policji. Funkcjonariuszowi postawiono zarzuty zgwałcenia młodej policjantki oraz zmuszenia jej do poddania się innej czynności seksualnej.
Informację potwierdził rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Antoni Skiba.
Zarzuty zgwałcenia młodej policjantki
− Trwają intensywne czynności w tej sprawie. Jest do przesłuchania jeszcze kilkanaście osób − powiedział prok. Skiba, cytowany przez Cezarego Gmyza. Jak dodał w rozmowie z „Faktem”, sąd uwzględnił wniosek prokuratury i zdecydował o areszcie. Z uwagi na dobro postępowania śledczy nie ujawniają kolejnych szczegółów.
Według ustaleń „Faktu” podejrzanym jest Marcin J., dowódca 9. kompanii Oddziałów Prewencji Policji. Ofiarą ma być policjantka stażystka, która przyjechała do komendy w Piasecznie na trzymiesięczny staż.
Kulisy zdarzenia w oddziałach prewencji
Kulisy zdarzenia opisuje Marcin Dobski z TV Republika. − Jak twierdzą źródła Republiki, sytuacja wyglądała tak, że dowódca z innym policjantem pili alkohol na kompanii, zawołali tę dziewczynę/policjantkę. Dowódca miał wyprosić kompana od kieliszka, zamknął się i ją zgwałcił. Dziewczyna miała krzyczeć i wołać pomocy, inni policjanci z kompanii zaczęli walić w drzwi. W końcu dowódca otworzył. Dziewczyna z widocznymi otarciami zgłosiła sprawę dyżurnemu − relacjonuje dziennikarz.
Cezary Gmyz na antenie TV Republika wskazywał, że do zdarzenia doszło w nocy z 3 stycznia w warszawskich oddziałach prewencji przy ul. Puławskiej 44E. − To już jest Piaseczno, ale to komenda stołeczna. To garnizon policji liczący ok. 1000 funkcjonariuszy − mówił.
Śledztwo trwa, a prokuratura zapowiada kolejne przesłuchania.
Źródła: Niezalezna.pl, Fakt.pl, TV Republika