Warszawa: Bomba na Okęciu? Kapitan podjął kategoryczną decyzję

2020-09-28 15:25 Mateusz Nadworski
Bomba na lotnisku - zdjęcie ilustracyjne
Autor: Straż graniczna/Facebook Bomba na lotnisku - zdjęcie ilustracyjne

Na Lotnisku Chopina jedna z pasażerek postanowiła popisać się bardzo głupim dowcipem. Podczas kontroli nie chciała współpracować i powiedziała, że ma bombę. Nie uszło jej to na sucho.

W trakcie kontroli bezpieczeństwa przed przejściem do strefy oczekiwania na samolot pewna 45-letnia kobieta oświadczyła, że w ochraniaczach na stopy ma bomby. Pracownicy Służby Ochrony Lotniska natychmiast zawiadomili funkcjonariuszy straży granicznej, którzy na lotnisku odpowiadają za bezpieczeństwo pirotechniczne. Kobieta potwierdziła, że użyła takich słów, i że Konstytucja RP gwarantuje jej swobodę wypowiedzi.

Warszawa: Ganiali się ze złodziejem po polu. MAMY WIDEO!

- Kapitan samolotu, do którego miała zamiar wsiąść dowcipnisia, nie uznał jednak jej "konstytucyjnego prawa" do bezmyślności i odmówił zabrania na pokład. Nie zmienił zdania, choć sprawdzenie pirotechniczne wykazało, że żadnej bomby nie było – czytamy w komunikacie straży granicznej.

Warszawa: "Był już jedną nogą na tamtym świecie". Dramatyczna walka o życie pasażera tramwaju

Niedoszła podróżniczka lepiej poznała wartość swoich konstytucyjnych praw. Wszczęte wobec niej zostało postępowanie z kodeksu wykroczeń za podawanie fałszywej informacji o bombie. - Konstytucja bowiem nie gwarantuje prawa do głupich żartów – podsumowała straż graniczna.

Włamania w Warszawie. Nie uwierzysz czym rozpruwają drzwi [WIDEO, GALERIA]

Bomba na lotnisku - zdjęcie ilustracyjne
Autor: Straż graniczna/Facebook Bomba na lotnisku - zdjęcie ilustracyjne
Super Raport 28.09 ( wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń oraz Marcin Kierwiński z PO)

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.