Warszawa. Drogowcy zatkali Wawer

2015-06-23 4:00

Właśnie takich absurdów nie chcą kierowcy! Drogowcy rozpoczęli budowę tunelu pod przejazdem kolejowym przy stacji Międzylesie. Niestety, tymczasowy przejazd w Aninie będzie gotowy dopiero... w weekend. Efekt? Korki na przygotowanych od niechcenia objazdach. Lepsza koordynacja i przygotowanie remontów oraz rozsądne objazdy to kolejna sprawa, o którą powinien zadbać nowy dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Łukasz Puchalski (37 l.).

Drogowcy zgotowali kierowcom koszmar. W poniedziałek od rana korkowała się ulica Wydawnicza, zjazd w nią z wiaduktu w ulicy Czecha, ale też ul. Widoczna. Odczuli to również pasażerowie komunikacji miejskiej, którzy wsiadali przy stacji PKP Wawer do autobusu linii 119, żeby przejechać na drugą stronę torów. Objazd dla tej linii prowadził właśnie przez wiadukt nad torami. A przejazd nim trwał niekiedy nawet ponad 10 minut. Niektórzy piesi, ryzykując życie, przechodzili przez tory, by skrócić sobie drogę i dostać się do autobusów.

Zobacz: Groźna PUŁAPKA na psy w Warszawie! Idiota rozrzuca kiełbasę z haczykami

I kierowcy, i pasażerowie z korka podziwiać mogli niespieszną budowę tymczasowego przejazdu przez tory przy stacji PKP Anin. I pomstowali na to, że jeszcze nie jest gotowy. - Myślałem, że na wysokości Anina przedostanę się na drugą stronę torów. Niestety, krążę po okolicy, żeby jakoś wyjechać stąd objazdem - mówi Bartosz Sztuke (39 l.), kierowca z Wawra. Jak dodaje, tymczasowy przejazd powinien powstać przed rozpoczęciem prac w Międzylesiu.

Niestety, drogowcy przekonują, że tak się nie dało. - Z przejazdu w Międzylesiu musieliśmy zdemontować kilka urządzeń, które muszą być zamontowane w Aninie. Następnie kolejarze muszą dokonać odbiorów technicznych, dlatego też przejazd będzie gotowy w następny poniedziałek - tłumaczy Małgorzata Gajewska z Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych. I zapewnia, że zakup i montaż nowych urządzeń trwałby... dłużej.

Kierowcy jakoś w to nie wierzą. Ich zdaniem wcześniejsza koordynacja, lepsze planowanie i czytelne oznakowanie wytyczanych z głową objazdów ułatwiłyby poruszanie się po zakorkowanym już do granic mieście. I to nie tylko w przypadku Międzylesia, co pokazały choćby piątkowe korki na nowym objeździe Trasy Łazienkowskiej.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki