- Zderzenie dwóch Toyot na warszawskiej Alei Solidarności doprowadziło do poważnych utrudnień w ruchu.
- Jedno z aut wjechało na torowisko tramwajowe, a jego kierowca z pasażerami uciekł z miejsca zdarzenia.
- Jakie konsekwencje czekają uciekiniera?
Toyota na torach, kierowca w nogi! Co się stało na Solidarności?
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w Warszawie w al. Solidarności, na wysokości numeru 155, przed skrzyżowaniem z ulicą Żelazną. Zderzyły się tam dwa samochody marki Toyota. Jedno z aut biorących udział w kolizji to tzw. „innowacyjna taksówka”. Drugi samochód po zderzeniu uderzył w barierki oddzielające jezdnie, a następnie z impetem wjechał na torowisko tramwajowe, na którym ostatecznie się zatrzymał.
Kierowca Toyoty, która znalazła się na torowisku, wraz z towarzyszącymi mu pasażerami, nie czekał na służby. Wszyscy wzięli nogi za pas i pośpiesznie oddalili się z miejsca zdarzenia.
Utrudnienia w ruchu tramwajów w Warszawie
W wyniku kolizji ruch tramwajowy w rejonie Alei Solidarności był czasowo wstrzymany, co spowodowało utrudnienia komunikacyjne. Na miejscu działania prowadzili strażacy, Nadzór Ruchu, Pogotowie Techniczne Tramwajów Warszawskich oraz policja.
Kim jest uciekinier z Toyoty?
W poniedziałek, 12 stycznia, funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji wciąż prowadzą poszukiwania kierowcy Toyoty i towarzyszących mu pasażerów.
- Z miejsca zdarzenia oddaliło się czterech mężczyzn. Dalej trwają poszukiwania. Do tej pory nikt nie został zatrzymany - przekazała "SE" mł asp. Małgorzata Staniszewska.
Źródło: SE, Miejski Reporter