Zatłukł seniora reklamówką z kamieniem w środku. Tłumaczył, że zobaczył w nim demona

2026-02-27 15:58

Zbigniew W. (†61 l.) szedł to pracy, gdy niespodziewanie zaatakował go 25-letni Dominik E. W okolicy przejścia dla pieszych w Siedlcach młody mężczyzna zatłukł seniora reklamówką z kamieniem w środku! Podczas przesłuchania 25-latek powiedział, że zaatakował mężczyznę, bo zobaczył w nim demona i chciał wyeliminować patologię. Sąd Okręgowy w Siedlcach skazał go na 30 lat więzienia. Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał ten wyrok.

  • 19 grudnia 2023 r. w Siedlcach 25-letni Dominik E. zaatakował i zatłukł 61-letniego Zbigniewa W. reklamówką z kamieniem w środku, gdy ten szedł do pracy.
  • Sprawca, który wcześniej wyszedł z więzienia, po ataku ukradł kostium św. Mikołaja, ale został szybko zatrzymany.
  • Podczas przesłuchania Dominik E. tłumaczył, że zaatakował ofiarę, ponieważ zobaczył w niej demona i chciał wyeliminować patologię.
  • Sąd Okręgowy w Siedlcach skazał Dominika E. na 30 lat więzienia, a Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał ten wyrok w mocy.

Siedlce. 25-latek zatłukł seniora reklamówką z kamieniem w środku

Horror rozegrał się 19 grudnia 2023 r. w Siedlcach w okolicy przejścia dla pieszych na skrzyżowaniu ulicy Piłsudskiego z ulicą Kochanowskiego. 61-letni Zbigniew W. szedł do pracy w szpitalu, gdzie od wielu lat był portierem. Nagle poczuł potężne uderzenie w tył głowy. Po nim kolejnych pięć. Nawet gdy upadł nieprzytomny, napastnik nie przestawał go katować. Zadawał mu kolejne uderzenia w okolice głowy i klatki piersiowej kamieniem zawiniętym w foliową reklamówkę. Przestał dopiero, gdy zobaczył zobaczył kałużę krwi, w której leży starszy mężczyzna oraz nadjeżdżający z przeciwka samochód. Wtedy uciekł. Zbigniew W. ataku nie przeżył. Zmarł na stole operacyjnym w szpitalu.

Sprawcą brutalnej napaści okazał się 25-letni Dominik E. z Igań. Mężczyzna wyszedł z więzienia, gdzie odbywał karę półtora roku pozbawienia wolności za kradzieże i pobicia. Po ataki na 61-latka ukradł ze klepu kostium św. Mikołaja, licząc, że nikt go nie rozpozna. Bardzo się pomylił. Został zatrzymany jeszcze tego samego dnia.

Dominik E. nie znał wcześniej swojej ofiary. Jak informowaliśmy już wcześniej, podczas przesłuchania 25-latek odmówił składania wyjaśnień. Powiedział tylko tyle, że zaatakował mężczyznę, bo zobaczył w nim demona i chciał wyeliminować patologię.

Brutalnie zamordował 61-latka. Spędzi trzy dekady za kratkami

Biegli sądowi stwierdzili, że 25-latek był poczytalny. Mężczyzna został oskarżony o dokonanie zabójstwa w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. 9 grudnia 2024 r. Sąd Okręgowy w Siedlcach skazał Dominika E. na 30 lat więzienia, czyli dokładnie tyle, ile wnioskował prokurator. Wyrok ten nie był jednak prawomocny. Ostateczna decyzja zapadła dopiero teraz.

- W dniu 12 lutego 2026 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Siedlcach. Wyrok jest prawomocny - przekazał prok. Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.

Zabił swoich dziadków w środę popielcową. Trafił przed oblicze prokuratora
Sonda
Czy sprawcy zabójstw powinni od razu trafiać za kraty na dożywocie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki