Chciał spalić żonę żywcem?! Wziął kanister i podłożył ogień. Dwie osoby w szpitalu

2026-01-12 14:09

Radomscy policjanci zatrzymali 40-letniego mężczyznę podejrzanego o podpalenie drzwi mieszkania w bloku na ulicy Limanowskiego. Mężczyzna oblał drzwi substancją łatwopalną i wzniecił ogień, w wyniku czego dwie osoby trafiły do szpitala! Prokuratura już postawiła zarzuty, w tym usiłowanie zabójstwa i sprowadzenie zagrożenia dla wielu osób.

Ręce policjanta zakładającego kajdanki podejrzanemu

i

Autor: Wygenerowane przez AI/ Wygenerowane przez AI Ręce policjanta zakładającego kajdanki podejrzanemu
Super Express Google News
  • W Radomiu doszło do dramatycznego zdarzenia - mężczyzna podpalił drzwi mieszkania, raniąc dwie osoby.
  • Sprawca, 40-latek, oblał drzwi benzyną, a prokuratura postawiła mu zarzuty, m.in. usiłowania zabójstwa.
  • Mężczyzna przyznał się do podpalenia, ale twierdzi, że nie chciał nikogo zabić. 

Radom: 40-latek usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa 

Do zdarzenia doszło 8 stycznia na ulicy Limanowskiego w Radomiu. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji otrzymał zgłoszenie o pożarze w jednym z bloków. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Jak ustalili policjanci, sprawca użył kanistra z benzyną, oblał drzwi jednego z mieszkań i je podpalił. Dwie osoby, które znały sprawcę, zostały przewiezione do szpitala z obrażeniami.

„Radomscy policjanci poza zabezpieczeniem miejsca zdarzenia zajęli się wyjaśnianiem sprawy i przyczyn tego pożaru. Na miejscu wykonane były m.in. czynności z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa” – informuje Justyna Jaśkiewicz z KMP w Radomiu.

Prokurator Aneta Góźdź, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Radomiu, przekazała "SE", że podejrzany podpalił drzwi mieszkania należącego do jego żony. W mieszkaniu przebywała jeszcze jedna kobieta. 

Najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie

Kilka godzin po pożarze policja zatrzymała 40-letniego mężczyznę podejrzanego o podpalenie. Po zebraniu materiału dowodowego prokuratura przedstawiła mu zarzuty, w tym usiłowanie zabójstwa i sprowadzenie zdarzenia w postaci pożaru, który zagrażał życiu i zdrowiu wielu osób. Sąd przychylił się do wniosku śledczych o tymczasowe aresztowanie. Mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

- Mężczyzna przyznał się do czynu i złożył krótkie wyjaśnienia. Jak twierdzi, działał z zamiarem podpalenia, jednak nie miał zamiaru nikogo zabić - dodała prokurator. 

Źródło: KMP Radom, SE

Oblał ukochaną benzynę i groził podpaleniem
Sonda
Byłeś/aś kiedykolwiek świadkiem podpalenia?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki