Warszawa: Wszedł zamówić pizzę na Żoliborzu, a zwinął co innego... Na szczęście udało się go złapać

2020-10-01 15:59 Norbert Amlicki
Policja
Autor: Pixabay

W jednej z żoliborskich pizzerii doszło do zuchwałej kradzieży! Mężczyzna wszedł do pustego lokalu, w którym był sam na sam ze sprzątającą kelnerką. Wtedy zrobił to...

Złodziej wślizgnął się niczym wąż!

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Głodny 67-latek wszedł do jednej z żoliborskich pizzerii. Był sam w lokalu, oko w oko ze sprzątającą po poprzednich gościach kelnerką. Niczego nie podejrzewająca kobieta była pochłonięta swoją pracą i nie zwróciła uwagi co robił mężczyzna. Zdziwiła się, kiedy ni z tego ni z owego mężczyzna wyszedł nawet nie składając zamówienia. Dopiero po chwili zorientowała się co zrobił!

Jest DECYZJA w sprawie Warszawy! W jakiej strefie znalazła się stolica?

Kobieta zostawiła na blacie swój smartfon i o nim zapomniała. Dopiero po wyjściu mężczyzny z pizzerii zobaczyła, że telefonu nie ma! - 67-latek postanowił skorzystać z okazji, schował do kieszeni cudze urządzenie po czym wyszedł.  - komentuje st.asp. Kamila Szulc z zespołu prasowego żoliborskiej policji. Wartość tego smartfona została oszacowana na ponad 1,5 tys. zł.

Co było dalej?

Kobieta wezwała policję i zeznała wszystko co wie na ten temat. - Kiedy mundurowi otrzymali informację, gdzie może znajdować się skradziony smartfon błyskawicznie udali się pod wytypowany adres. - informuje st. asp. Kamila Szulc. Policjanci zastali 67-latka wraz z telefonem w mieszkaniu. Mężczyzna został zatrzymany za kradzież, a telefon został zabezpieczony jako dowód przestępstwa. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży mienia. - Przesłuchującym go policjantom powiedział, że do restauracji przyszedł bo chciał zamówić pizzę, ale zmienił zdanie i zabrał telefon. - komentuje policjantka. Złodziej przyznał się do przestępstwa. Grozi mu do 5 lat więzienia.