Obchody 100-lecia placu Wilsona w Warszawie
W najbliższą sobotę, 5 września, mieszkańcy stołecznego Żoliborza będą hucznie świętować setną rocznicę nadania nazwy placowi Wilsona, który stanowi dumę ich dzielnicy. Jubileuszowa zabawa została zaplanowana w pobliskim parku Żeromskiego i potrwa od godziny 13 do 22.
Na scenie pojawią się następujący wykonawcy:
- 14:00 – Śpiewające Brzdące
- 18:30 – Kuba Badach
- 20:30 – Pectus
Organizatorzy przygotowali mnóstwo animacji i rozrywek dla najmłodszych, a także dla dorosłych mieszkańców i turystów. Na miejscu będzie można również odwiedzić specjalną Strefę Radia Eska.
Historia i wymowa nazwy placu Wilsona
Plac Thomasa Woodrowa Wilsona został wytyczony około 1923 roku i na początku nosił imię pisarza Stefana Żeromskiego. Dopiero w 1926 roku, po śmierci amerykańskiego przywódcy 3 lutego, Rada Miasta podjęła jednogłośną decyzję o uhonorowaniu 28. prezydenta USA, nazywając ten teren jego imieniem.
Thomas Woodrow Wilson był prezydentem Stanów Zjednoczonych z ramienia Partii Demokratycznej w latach 1913-1921. W czasie I wojny światowej stworzył znany program pokojowy zwany „czternastoma punktami Wilsona”, w którym zaproponował nowy ład na świecie. Zawarł w nim m.in. konieczność powołania niezależnego państwa polskiego, dzięki czemu jest uznawany za jedną z kluczowych postaci dla odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku.
Podczas II wojny światowej, w maju 1940 roku, niemieccy okupanci zmienili nazwę na Danziger Platz, co w tłumaczeniu oznacza plac Gdański. W czasie okupacji doszło do bardzo nietypowego wydarzenia. 3 maja 1943 roku Kierownictwo Walki Cywilnej nadało przez uliczne megafony audycję patriotyczną, której zwieńczeniem był Mazurek Dąbrowskiego. W trakcie powstania warszawskiego plac uległ zniszczeniom.
Po zakończeniu działań wojennych plac przemianowano na plac Komuny Paryskiej, by upamiętnić jej 80. rocznicę. Swoją historyczną nazwę zyskał z powrotem dopiero w 1990 roku.
W 1961 roku w jednym z budynków przy placu zaczęło działać znane do dziś kino „Wisła”.
Co intrygujące, wymowa nazwy tego miejsca od lat wywołuje wiele dyskusji. Rada Języka Polskiego zaleca, by stosować spolszczoną wersję z literą „w” na początku, rezygnując z formy „Łilsona”. Tak właśnie wymawiana jest nazwa stacji metra pod placem przez lektora podziemnej kolejki Ksawerego Jasieńskiego.