Fałszywi policjanci włamali się do domu i porwali domownika. Przerażające sceny pod Ostrołęką

To już trzy dni od zuchwałego napadu w Zalasie pod Ostrołęką. Przestępcy podszyli się pod policjantów, dostali się na posesję, dokonali kradzieży i uprowadzili jednego z domowników. Mimo upływu czasu napastnicy wciąż pozostają nieuchwytni.

Policjant tyłem w kamizelce taktycznej z napisem Policja. O napadzie pod Ostrołęką przeczytasz na SE.
Autor: Lukasz_wojcik/ Shutterstock

Do przerażających scen doszło w poniedziałek, 1 września, w niewielkim Zalasie w powiecie ostrołęckim. Nieznani sprawcy pojawili się na jednej z posesji i podszywali się pod funkcjonariuszy policji. Następnie dokonali kradzieży.

To jednak nie był koniec dramatu. Napastnicy uprowadzili jednego z domowników i wywieźli go z posesji. Później sprawcy porzucili uprowadzonego mężczyznę w lesie. Sprawę od początku wyjaśniają policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Ostrołęce.

– Nieznani sprawcy podszywający się za funkcjonariuszy Policji dokonali kradzieży w jednej z posesji położonej w miejscowości Zalas. Sprawcy zdarzenia dokonali również uprowadzenia jednego z domowników – przekazała nam prokurator rejonowa w Ostrołęce Karolina Sulkowska.

Trzy dni i żadnego zatrzymania

Od dramatycznego napadu minęły już trzy dni. Mimo to śledczy wciąż nie mogą mówić o przełomie w sprawie.

– Do chwili obecnej w sprawie nie zostały zatrzymane jakiekolwiek osoby i nie przedstawiono nikomu zarzutów – poinformowała prokurator Karolina Sulkowska.

Prokuratura ze względu na dobro i rozwojowy charakter postępowania nie przekazuje na razie dalszych szczegółów. Wciąż nie wiadomo więc, kto stał za zuchwałym napadem i dlaczego sprawcy wybrali właśnie tę posesję. Ludzie, którzy podszyli się pod policjantów, dokonali kradzieży i uprowadzili człowieka, nadal są nieuchwytni. Czy to brutalne przestępstwo ujdzie im płazem?

Rozmowa z St. post. Klaudia Węcłaś II Wicemiss Polski

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki