Warszawski radny. W pracy choruje, w radzie pracuje

2015-07-22 4:00

Radny Paweł Rafalski (31 l.) jest aktywnym samorządowcem. Ostatnio został wybrany na wiceprzewodniczącego rady na Bemowie. Problem jednak w tym, że jest też jednocześnie pracownikiem Bemowskiego Centrum Kultury, a tam szef nie widział go... od lutego.

bemowo

i

Autor: Archiwum serwisu

Od blisko pięciu miesięcy Paweł Rafalski dostarcza do ArtBemu kolejne zwolnienia od lekarzy. Pierwsze przyniósł po tym, jak nowy szef instytucji zarządził kontrolę systemu informatycznego funkcjonującego w BCK. Rafalski był m.in. odpowiedzialny za umowę z firmą informatyczną. Na co tak nagle zachorował? - A to już moja prywatna sprawa - odpowiada "Super Expressowi" chory pracownik, a zdrowy radny. Choroba najwyraźniej nie pozwala mu siedzieć za biurkiem w pracy, ale pozwala na uczestniczenie w kilkugodzinnych obradach rady dzielnicy. - Nie łamię tu prawa - przekonuje enigmatycznie Paweł Rafalski. Jest radnym z list komitetu "Dla Bemowa" założonego przez byłego burmistrza i wiceprezydenta Jarosława Dąbrowskiego. Za jego rządów został też pracownikiem ArtBemu. Teraz Centrum kieruje Marcin Jasiński (42 l.), powołany przez prezydent Warszawy po tym, jak kontrola z Ratusza wykazała nieprawidłowości w tej instytucji. Prokuratura na razie tego nie potwierdziła.

A jak się dowiadujemy, kolejne zwolnienia Paweł Rafalski ma wypisane przez różnych specjalistów. Dziś wynagrodzenie płaci mu więc ZUS,

a z samorządu bierze dietę radnego i nie widzi w tym niczego niestosownego. Twierdzi, że na zwolnienie poszedł, ponieważ dyrektor ArtBemu mobbingował go z powodów politycznych. Ale na czym ten mobbing polegał, nie wyjaśnia. - Nie znam żadnych zarzutów dotyczących mobbingu, więc nie mogę się do tego odnieść. W Centrum funkcjonuje procedura antymobbingowa i jeśli pracownik wie o nieprawidłowościach, powinien je zgłosić, a nie uciekać na zwolnienie - mówi dyrektor Marcin Jasiński. Rafalski nie informował o swoich zarzutach nikogo. - Na razie się leczę. O dalszych krokach pomyślę później - mówi. Czuje się jednak na tyle dobrze, że ze swoją partnerką (również pracownicą Bemowskiego Centrum Kultury, która od lutego jest na zwolnieniu) ostatnio był na wycieczce w Pradze. Chwalili się tym na Facebooku, wrzucając zdjęcia z czeskich knajpek. Zwolnienie Rafalskiego sprawdza też ZUS. Na razie bez konkretnych ustaleń.

Zobacz: Warszawa. Wróci biuro promocji

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki