Wezwał policję, bo żona nie otworzyła mu drzwi. Podał szokujący powód, teraz ma poważne kłopoty!

Czy błaha kłótnia małżeńska może skończyć się widmem spędzenia 8 lat za kratkami? Okazuje się, że to możliwe. Mieszkaniec gminy Lesznowola zadzwonił pod 112, wymyślił historię o narkotykach i zablokował linię ratunkową. Kiedy zorientował się w swojej sytuacji, dwukrotnie usiłował wręczyć policjantom łapówkę.

Zadzwonił na 112, bo żona nie wpuściła go do domu. Powód szokuje! Teraz grozi mu 8 lat więzienia
Autor: Policja/ Materiały prasowe

Cała sytuacja miała swój początek od alarmującego telefonu pod numer 112. Dyspozytor usłyszał, jak dzwoniący mężczyzna zgłasza rzekomy problem z narkotykami w jednym z domów na terenie gminy Lesznowola i podaje precyzyjny adres. Na miejsce natychmiast wysłano policyjny patrol. Jednak mężczyzna nie zakończył połączenia z operatorem, przez co zablokował numer alarmowy i uniemożliwił dodzwonienie się osobom, które mogły w tym czasie naprawdę potrzebować pilnej interwencji służb.

Pijany 58-latek składa policjantom nietypową propozycję

Gdy mundurowi dotarli pod wskazany adres, zastali tam 58-letniego zgłaszającego, który okazał się być pod wpływem alkoholu. Mężczyzna bez skrępowania oświadczył, że w lokalu wcale nie ma żadnych nielegalnych substancji, a jego telefon wynikał wyłącznie z awantury z żoną. Przyznał otwarcie, że małżonka odmówiła wpuszczenia go do mieszkania, dlatego postanowił „rozwiązać” swój problem, wzywając na pomoc policję.

Kiedy funkcjonariusze uświadomili mu, że bezpodstawne blokowanie linii alarmowej stanowi wykroczenie, 58-latek początkowo zupełnie się tym nie zmartwił. W pewnej chwili postanowił wręcz złożyć mundurowym pewną ofertę i zaproponował im 100 złotych w zamian za to, by „zapomnieli o całej sytuacji”.

Sonda
Czy kary za łapówkarstwo powinny być wyższe?

Aresztowany mężczyzna oferuje 3000 złotych za wolność

Interweniujący policjanci przeprowadzili również rozmowę z żoną zgłaszającego, która całkowicie potwierdziła przebieg zdarzeń. Kobieta zeznała, że mąż przyszedł do domu mocno nietrzeźwy, a po tym, jak nie chciała go wpuścić, zaczął odgrażać się wezwaniem stróżów prawa. Badanie stanu trzeźwości wykonane przez funkcjonariuszy wykazało, że zatrzymany miał w organizmie niemal 3 promile alkoholu.

Po przewiezieniu na komisariat w Piasecznie 58-latek powoli zaczął zdawać sobie sprawę z wagi swoich czynów. Postanowił więc ponownie spróbować przekupstwa, tym razem znacznie podnosząc stawkę i zaproponował funkcjonariuszom 3000 złotych w zamian za zwolnienie go z aresztu.

Finał awantury pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Piasecznie

Zamiast zażegnać kryzys, 58-latek tylko pogorszył swoją sytuację. Kiedy następnego dnia wytrzeźwiał, policjanci przedstawili mu zarzut karny dotyczący obietnicy udzielenia korzyści majątkowej osobom pełniącym funkcje publiczne. Oprócz tego będzie musiał ponieść odpowiedzialność za wykroczenia polegające na wszczęciu fałszywego alarmu i celowym blokowaniu linii 112.

Za próbę korupcji mężczyźnie grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Całe postępowanie w tej bulwersującej sprawie prowadzone jest pod ścisłym nadzorem Prokuratury Rejonowej w Piasecznie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI