Wielkie polowanie pod Warszawą. Egzotyczny kot z Afryki na wolności

2026-02-20 9:11

W nocy ze środy na czwartek w Kierszku (gmina Konstancin-Jeziorna) zauważono egzotycznego kota. Początkowo sądzono, że to ryś, jednak finalnie okazało się, że to serwal sawannowy. Zwierzę uciekło podczas próby odłowienia. Lokalna fundacja apeluje o pomoc i ostrzega, że nadchodząca zima stanowi dla niego śmiertelne zagrożenie.

Polowanie na serwala pod Warszawą

i

Autor: Pixabay / Fundacja Kopytka z nadzieją - Azyl dla Zwierząt leśnych i gospodarskich (kółeczko)/ Facebook

Serwal na wolności pod stolicą

Mieszkańcy podwarszawskiej miejscowości Kierszek przeżyli niemałe zaskoczenie. W nocy ze środy na czwartek przy ul. Kabackiej zauważono duże, cętkowane zwierzę, które początkowo wzięto za rysia. Na miejsce wezwano przedstawicieli Fundacji Kopytka z nadzieją, którzy szybko zidentyfikowali drapieżnika. Okazało się, że to serwal sawannowy, egzotyczny kot pochodzący z Afryki.

Jak informuje fundacja, zwierzę było w bardzo dobrej kondycji zdrowotnej. Niestety, próba jego schwytania zakończyła się niepowodzeniem. Mimo oddania strzału z broni Palmera, serwal zdołał uciec. Trwające ponad godzinę poszukiwania nie przyniosły rezultatu i nie udało się ustalić miejsca jego aktualnego pobytu. Najprawdopodobniej kot uciekł z prywatnej hodowli. Sprawa jest niezwykle pilna, ponieważ polska zima to dla tego zwierzęcia wyrok. 

Czy serwal może przetrwać zimę?

Serwal sawannowy to gatunek, który naturalnie występuje na afrykańskich sawannach. Jego organizm nie jest w żaden sposób przygotowany do przetrwania w warunkach ujemnych temperatur, śniegu i mrozu. Fundacja Kopytka z nadzieją w swoim komunikacie podkreśla kluczowe zagrożenia, jakie czyhają na zwierzę w naszym klimacie.

Przede wszystkim, serwal nie posiada odpowiedniej, zimowej okrywy włosowej, która chroniłaby go przed chłodem. Długotrwałe przebywanie na mrozie nieuchronnie doprowadzi do wychłodzenia organizmu, osłabienia, a w konsekwencji nawet do śmierci. Co więcej, zalegający śnieg i zmarznięta ziemia znacznie utrudniają mu polowanie i zdobywanie pożywienia, co dodatkowo pogarsza jego szanse na przeżycie.

Zauważyłeś serwala? Pod żadnym pozorem nie podchodź

Fundacja apeluje do wszystkich osób, które mogłyby zauważyć zwierzę, o zachowanie szczególnej ostrożności i natychmiastowy kontakt z odpowiednimi służbami. Pod żadnym pozorem nie należy podejmować prób samodzielnego odłowienia zwierzęcia. Serwal, choć może wyglądać niegroźnie, jest dzikim drapieżnikiem i w sytuacji zagrożenia może być niebezpieczny.

Osoby, które zauważą zwierzę, proszone są o pilny kontakt:

  • z Fundacją Kopytka z nadzieją,
  • ze Strażą Miejską w Konstancinie,
  • z lokalnym Wydziałem Ochrony Środowiska.

Jednocześnie organizacja zwraca się z gorącą prośbą do właściciela. „Drogi Właścicielu! Jeżeli wiesz, że Twój podopieczny uciekł – prosimy o PILNY kontakt z nami!” – czytamy w apelu. Szybka reakcja może uratować życie egzotycznego kota.

Chciała wjechać do Polski z serwalem. 32-latka twierdziła, że to kot domowy [ZDJĘCIA]:

Fundacja AVI ratuje dzikie zwierzęta

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki