Dlaczego rolnicy protestują?
Setki ciągników rolniczych pojawiły się na rogatkach Warszawy, a następnie w centrum miasta. Rolnicy przyjechali z całej Polski, by zaprotestować przeciwko umowie handlowej pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur. Manifestacja rozpoczęła się o godzinie 11, choć pierwotnie planowano wyjazd traktorów już o 8. Z części lokalizacji protestujący dotarli później, co zapowiadali wcześniej organizatorzy.
Według szacunków do stolicy wjechało od 500 do nawet 1000 ciągników rolniczych. Protest odbywał się w asyście silnych zabezpieczeń policyjnych. Rolnicy nieśli biało-czerwone flagi, transparenty z hasłami „Stop Mercosur” oraz „Wieś Warszawa wspólna sprawa”. Wśród symboli pojawiły się także krzyże.
Przyczyny sprzeciwu rolników
Demonstranci otwarcie sprzeciwiali się podpisaniu umowy UE–Mercosur, wskazując na zagrożenie dla krajowej produkcji rolnej i brak realnej ochrony polskich rolników. Część transparentów była wymierzona bezpośrednio w przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen. Zdjęcia z protestu szybko obiegły sieć.
W czasie gdy ulice Warszawy były już wypełnione protestującymi, zapadły kluczowe decyzje w Brukseli. W piątek państwa Unii Europejskiej zgodziły się na umowę z Mercosurem. Przeciw w Radzie UE głosowali przedstawiciele Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii. Belgia wstrzymała się od głosu. To jednak nie wystarczyło do uzyskania mniejszości blokującej.
Wynik głosowania oznacza zielone światło dla Ursuli von der Leyen na podpisanie umowy w imieniu Wspólnoty w Paragwaju, który sprawuje prezydencję w bloku Mercosur. Informację ogłoszono dokładnie w trakcie protestu rolników zorganizowanego przez Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników.
Rolnicy zapowiadają, że to nie koniec walki.