Spis treści
Akt oskarżenia i turecki wątek w sprawie
Kolejny cios wymiaru sprawiedliwości w przestępczy układ oplatający Wólkę Kosowską. Prokuratura Regionalna w Warszawie nie odpuszcza i kieruje do sądu akt oskarżenia przeciwko obywatelowi Turcji, Abdulbakiemu T. Mężczyzna stanie przed Sądem Okręgowym w Warszawie, a zarzuty, które na nim ciążą, mogą zszokować opinię publiczną. Czy to początek końca tej grupy?
Śledczy prześwietlili działalność oskarżonego i to, co odkryli, poraża skalą. Od lutego 2021 roku do kwietnia 2022 roku firma Abdulbakiego T. miała zlecić wystawienie aż 219 „lewych” faktur VAT. Za tym procederem stali ludzie kierowani przez Zbigniewa Adama B. oraz owianego złą sławą Viet Ha N., znanego w półświatku jako „Paweł Wietnamczyk”. Łączna wartość tych dokumentów to ponad 7,5 mln zł, a straty podatkowe oszacowano na ponad 1,4 mln zł.
Brudne pieniądze i fałszywe firmy
To jednak zaledwie fragment tej mrocznej układanki. Prokurator Mateusz Martyniuk ujawnił, że Abdulbaki T. odpowie również za pranie brudnych pieniędzy. Mowa o transferze niemal miliona złotych na konta tak zwanych „słupów”. Te firmy-widma były w pełni kontrolowane przez grupę przestępczą, działającą pod nosem służb w latach 2018-2022. Jakim cudem ten proceder trwał tak długo?
Gang działał z rozmachem w Warszawie, Jankach i słynnej Wólce Kosowskiej. Członkowie szajki sprowadzali towary z Dalekiego Wschodu, wykorzystując do tego drogę morską i inne kraje strefy Schengen. Aby ukryć swoje działania, tworzyli spółki, które istniały tylko na papierze.
Miliony płynęły do Chin i Emiratów
− Spółki te zaniżały wartości celne nabywanych towarów, bez uiszczania należnych podatków. Następnie uzyskane środki pieniężne ze sprzedaży towarów, głównie poprzez Centrum Handlowe w Wólce Kosowskiej i Jankach wraz z korzyściami wynikającymi z niezapłaconych podatków, były transferowane za pośrednictwem kolejnych spółek, m.in. do Chińskiej Republiki Ludowej, Hongkongu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich − zaznaczył prok. Martyniuk.
W skład tej międzynarodowej ośmiornicy wchodzili nie tylko Polacy, ale także obywatele Ukrainy, Wietnamu i Indii. Rozpracowaniem grupy zajmowały się połączone siły prokuratury, CBŚP oraz Urzędu Celno-Skarbowego. Śledczy ustalili, że każdy z członków grupy miał własny „koszyk” spółek. To one tworzyły skomplikowane łańcuchy, służące do masowego generowania pustych faktur i zacierania śladów przepływu gotówki aż do azjatyckich fabryk.
Porażająca skala oszustwa
− Tym samym spółki pozostające we władaniu grupy przestępczej (ponad 150 podmiotów) nie prowadziły żadnej realnej działalności, a w ich władzach najczęściej zasiadały osoby słupy werbowane przez członków grupy − czytamy w komunikacie.
Kiedy w styczniu 2022 roku zatrzymano domniemanego szefa, Zbigniewa Adama B., wydawało się, że to koniec. Nic bardziej mylnego – stery miał przejąć wówczas Viet Ha N., znany jako „Paweł Wietnamczyk”, który zarzuty usłyszał w czerwcu 2025 roku. Bilans działalności gangu przyprawia o zawrót głowy: ponad 100 podejrzanych, przeszło 43 tysiące wystawionych faktur i kwota blisko 900 mln zł brutto na dokumentach. Służbom udało się zabezpieczyć mienie o wartości przekraczającej 80 mln zł. Do sądów trafiło już 11 aktów oskarżenia, ale czy to koniec tej historii?