Z wielkimi NOŻYCAMI do przedszkola! Dlaczego STRAŻACY to zrobili?!

2020-01-23 19:22 PIK
Nożyce strażackie
Autor: Shutterstock Nożyce strażackie

Aż dwa zastępy straży pożarnej interweniowały w przedszkolu w Wieliszewie niedaleko Legionowa. Wezwanie było bardzo pilne i wymagało przeprowadzenia bardzo nietypowej akcji!

Środa to był zwyczajny dzień w wieliszewskim przedszkolu przy ul. 600-lecia. Przynajmniej do wczesnego popołudnia. Potem nastąpiły jednak dramatyczne wydarzenia, które spowodowały, że niezbędne było wezwanie straży pożarnej! Interwencja była pilna, a na miejsce przyjechały aż dwa zespoły! Co się stało?

NIEZWYKŁY zakaz w warszawskie podstawówce! O co chodzi?

Dwa wozy na sygnale podjechały przed budynek przedszkola tuż po godz. 15. Z jednej strony była to wielka atrakcja dla przedszkolaków, z drugiej jednak powód interwencji i wkroczenie strażaków do budynku, mogło niektóre maluchy przestraszyć. Powód był bardzo poważny: jedno z dzieci... wsadziło głowę miedzy oparcie krzesła, a jego siedzisko! Na dodatek zrobiło to w tak sprzytny sposób, że nie było sposobu oswobodzenia. Nie pomogły desperackie starania pań przedszkolanek i obsługi technicznej - konieczne okazało się wezwanie strażaków!

DRAMATYCZNY apel do sąsiadów: NIE ZABIJAJCIE nas!

Przybycie aż dwóch zespołów zwiastowało szybkie zakończenie problemu, jednak sprawa okazała się bardziej skomplikowana, niż przypuszczano. Najpierw próbowano oswobodzić nieszczęsnego malucha bez uszkadzania krzesełka i użycia specjalistycznego sprzętu. Kiedy jednak to się nie udało, sięgnięto po... wielkie szczypce!

Śliczne futrzaki wyrwane z piekła: Przygarniecie je?

Dzięki nim udało się w końcu oswobodzić malca, który nad podziw spokojnie zniósł wszelkie działania. Na koniec akcji, która trwała ok. 30 minut dostał od strażaków misia-ratownika. Na szczęście jedyna ofiarą okazało się krzesełko, które przecięte wielkim nożycami trafiło ostatecznie na śmietnik.

Mieszkaniec Legionowa robił TO swoim rodzicom!