Ciała matki i córki wyłowione z Narwi
Był sobotni poranek, 2 października 2021 roku. Wędkarz w rejonie Kacic zauważył w Narwi dryfujące ciało dziecka.
− Myślałem, że to lalka. Gdy wyłowiłem ją na brzeg, zacząłem krzyczeć. Okazało się, że to mała dziewczynka − relacjonował wtedy pan Józef.
Cztery godziny później, kilka kilometrów dalej, na wysokości miejscowości Strzyże, odnaleziono ciało 39-letniej Magdaleny. Szybko okazało się, że kobieta i dziewczynka były matką i córką.
Ostatnie chwile przed zaginięciem
Magdalena K. dzień wcześniej wyjechała z domu razem z najmłodszą córką. Rodzina była w kinie na „Psi Patrolu”, a później kobieta ruszyła z dzieckiem samochodem do Pułtuska. Ojciec dziewczynki został w domu z dwiema starszymi córkami. Nie podejrzewał, że już niedługo wydarzy się prawdziwa tragedia.
Jak wynikało z wcześniejszych ustaleń śledczych, zdarzało się, że Magdalena rano wyjeżdżała z najmłodszą córką, dlatego jej nieobecność początkowo nie wzbudziła alarmu.
Kluczowy dla śledczych okazał się monitoring. Kamery zarejestrowały, jak kobieta około godziny 4 nad ranem zaparkowała samochód w pobliżu mostu Świętojańskiego. Następnie wysiadła z auta razem z córką i ruszyła w stronę przeprawy. W samochodzie znaleziono rzeczy: dziecięce przedmioty, kurteczkę, rachunek z pizzerii i bilety do kina. Nic nie wskazywało na to, jaki będzie finał tej nocy.
Umorzenie sprawy i ustalenie przyczyny śmierci
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Pułtusku. Śledczy przesłuchali rodzinę, znajomych i współpracowników Magdaleny K. Analizowano również monitoring oraz wyniki sekcji zwłok. Ustalenia prokuratury były jednoznaczne.
− Śledztwo zostało umorzone. Przesłuchaliśmy rodzinę zmarłych, znajomych i współpracowników. Nasze ustalenia wykluczyły udział osób trzecich w tym zdarzeniu − przekazywała prokurator Monika Kosińska-Kaim.
Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci matki i dziecka było utonięcie. Na ciałach nie stwierdzono obrażeń wskazujących na udział innych osób. Śledczy ustalili więc, że doszło do tzw. samobójstwa rozszerzonego.
Pogrzeb Magdaleny i Gabrysi
Pogrzeb Magdaleny K. i jej 6-letniej córki Gabrysi był dla rodziny i mieszkańców okolic Pułtuska wyjątkowo trudnym pożegnaniem. W ostatniej drodze matce i dziecku towarzyszyli najbliżsi, znajomi, nauczyciele oraz mieszkańcy, których poruszyła tragedia. Magdalena i Gabrysia spoczęły razem. Dyrektorka szkoły, do której chodziły starsze córki kobiety, nie kryła emocji.
− Była bardzo opiekuńcza. Dobrze sobie z mężem radzili. Mieli tartak, piękny dom, dzieci były pogodne, dobrze się uczyły. Nic nie wskazywało, że w domu dzieje się coś nie tak − mówiła.
Potrzebujesz pomocy? Nie jesteś sam!
Jeżeli przeżywasz trudności i myślisz o odebraniu sobie życia lub chcesz pomóc osobie zagrożonej samobójstwem pamiętaj, że możesz skorzystać z bezpłatnych numerów pomocowych:
- 800 70 2222 - CAŁODOBOWY - Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym
- 800 12 12 12 - CAŁODOBOWY - Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
- 116 111 - CAŁODOBOWY - Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
- 116 123 - CAŁODOBOWY - Telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych
- 112 - CAŁODOBOWY - Numer alarmowy w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia