Zuchwała kradzież u jubilera. Uciekł ze złotymi wisiorkami. Policja szuka złodzieja

2019-10-21 15:49 IW (iwilczura@grupazpr.pl)
Ukradł złote wsiorki
Autor: Super Express/Marek Kudelski

Do wyjątkowo bezczelnej kradzieży doszło wczoraj u jubilera przy rondzie Wiatraczna. Mężczyzna poprosił o pokazanie złotych wisiorków i gdy sprzedawczyni zaprezentowała mu je, ten chwycił „tacki” ze złotem i czmychnął ze sklepu.

Złodziej pojawił się w sklepie już w sobotę i mówił o prezencie dla siostrzenicy. Dziś wiadomo, że próbował tym wzbudzić zaufanie sprzedawcy. Udało mu się, bo gdy wrócił wczoraj, kobieta, pamiętając rozmowę, bez obaw pokazała mu tacki ze złotymi wisiorkami. - Mężczyzna ok. 40-50 lat wszedł do naszego sklepu. Zachowywał się normalnie, niczego złego się nie spodziewałam. Tym bardziej, że ten sam człowiek był u nas w sobotę i mówił, że wróci, żeby wybrać biżuterię dla siostrzenicy – relacjonuje roztrzęsionym głosem Monika Rutkowska (44 l.), sprzedawczyni jubilera przy Grochowskiej. Gdy pokazała mu biżuterię, ten wyrwał ją jej z rąk i uciekł.

Ubrany był w czapkę bejsbolówkę i okulary korekcyjne. Szuka go policja.

Sprawdzamy monitoring w sklepie, zostały zabezpieczone ślady, przeprowadzamy rozmowy ze świadkami. Próbujemy dotrzeć do podejrzanego – wylicza działania Joanna Węgrzyniak ze stołecznej policji.

Do szukania złodzieja został zaangażowany także pies tropiący, ale nie podjął śladu. Właściciel sklepu z biżuterią na razie nie jest w stanie oszacować strat. - Musimy zrobić remanent i policzyć – wyjaśnia pani Monika. Wiadomo jednak, że złote wisiorki mogły być warte kilka tysięcy złotych.