Ariana Grande zabrała głos na scenie. Tak skomentowała przerwę w karierze

2026-08-04 10:32

Fani z całego świata wyrazili niepokój o stan zdrowia Ariany Grande. Artystka, będąca obecnie w trasie koncertowej, poinformowała o planowanej przerwie w swojej dotychczasowej działalności. W trakcie występu zdradziła przyczyny takiego wyboru. Zaznaczyła, że krok ten został dokładnie zaplanowany i nie był wynikiem chwilowych emocji.

Nowy album i kontrowersje wokół Ariany Grande

Ariana Grande ponownie przyciąga uwagę mediów, nie tylko z powodu premiery swojego najnowszego krążka "petal", który ukazał się w miniony piątek. Zaniepokojenie fanów wzbudza zauważalna utrata wagi przez 33-letnią piosenkarkę, a dodatkowe kontrowersje wywołał teledysk do utworu promującego album, w którym nie zabrakło mocnych obrazów. W miniony poniedziałek agenci artystki poinformowali, że po finiszu obecnej trasy wokalistka uda się na urlop od obowiązków zawodowych. Decyzja ta oznacza, że Grande zrezygnowała z udziału w musicalu "Sunday in the Park with George" na deskach londyńskiego Barbican, gdzie planowano jej występ z Jonathanem Baileyem, z którym współpracowała wcześniej przy kinowej wersji "Wicked".

Ariana Grande tłumaczy przerwę podczas koncertu

Decyzja o wstrzymaniu aktywności zawodowej doczekała się również osobistego komentarza ze strony samej Ariany Grande. Podczas poniedziałkowego występu w Chicago, odbywającego się w ramach trasy "Eternal Sunshine Tour", piosenkarka podzieliła się swoimi refleksjami na temat zaistniałej sytuacji. Z jej słów jasno wynikało, że wycofanie się z życia publicznego było decyzją dojrzewającą od dłuższego czasu, a nie wynikiem nagłych wydarzeń.

Wokalistka odnosi się do obaw fanów

Gwiazda sceny pop wykorzystała chicagowski koncert jako okazję do rozwiania wszelkich wątpliwości dotyczących swoich najbliższych planów zawodowych. Postanowiła szczerze opowiedzieć publiczności o czynnikach, które skłoniły ją do zrobienia sobie przerwy od intensywnej działalności w przemyśle rozrywkowym.

Oświadczenie, które pojawiło się wczoraj, nie było reakcją na nic ani impulsywną decyzją. To coś, co zaplanowałam... po cichu, już dawno temu - zaczęła.

Wokalistka stanowczo odcięła się od spekulacji, jakoby jej decyzja była podyktowana falą krytycznych uwag, z którymi od pewnego czasu musi mierzyć się w przestrzeni internetowej. Jasno zakomunikowała, że opinie innych nie miały wpływu na jej wybory.

Słyszałam, że moi fani martwili się, że negatywne emocje i hejt wszystko mi niszczą, ale... to całkowita nieprawda. Trzeba stawiać granice, ludzie po prostu potrzebują czasem przerwy - dodała.

Aby precyzyjnie przekazać swoje myśli, Grande posiłkowała się przygotowanymi wcześniej notatkami, co świadczyło o tym, jak ogromną wagę przywiązuje do tej kwestii. Chciała mieć pewność, że żadne istotne dla niej przesłanie nie umknie podczas wystąpienia.

Niezależnie od tego, jakie hałasy dobiegają z zewnątrz, nic nigdy nie zdoła zakłócić mojej rzeczywistości ani nie będzie dla mnie bardziej prawdziwe niż miłość, którą się dzielimy. Kocham was, tego pragnę na zawsze... cała reszta tego [syfu] po prostu do mnie nie należy - podkreśliła.

Viki Gabor o Eurowizji: Nie głosowałam na Izrael

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki