Nie żyje Mikołaj Lendzioszek. Miał zaledwie 38 lat
Pod koniec lipca świat polskiego kina pogrążył się w żałobie po śmierci Igi Cembrzyńskiej. Legendarna aktorka zmarła niecały miesiąc po swoich 87. urodzinach. Teraz polskie środowisko artystyczne żegna młodego filmowca. Media obiegła bowiem wiadomość o śmierci Mikołaja Lendzioszka. Mężczyzna zmarł 7 lipca, ale rodzina dopiero teraz opublikowała nekrolog.
Jak przekazano w opublikowanym na stronie internetowej zakładu pogrzebowego, Mikołaj Lendzioszek zginął w tragicznie w wypadku. Nie są jednak znane szczegóły zdarzenia. Bliscy pożegnali "ukochanego syna, brata i wnuka". Uroczystości pogrzebowe odbędą się 5 sierpnia na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. O godzinie 12:00 kondukt żałobny uda się od bramy do miejsca wiecznego spoczynku.
Zobacz również: Iga Cembrzyńska od lat nie pokazywała się publicznie. Tak wyglądała na ostatnich zdjęciach
Mikołaj Lendzioszek pracował przy wielu popularnych produkcjach
Mikołaj Lendzioszek studiował na Uniwersytecie SWPS. Ukończył również realizację dźwięku w warszawskiej Akademii Filmu i Telewizji. I to właśnie z tym kierunkiem związał swoje życie zawodowe. Był cenionym operatorem i realizatorem dźwięku.
W trakcie swojej kariery pracował przy wielu popularnych produkcjach filmowych i telewizyjnych. Odpowiadał za dźwięk m.in. w serialach "Lesniczówka", "Ultraviolet", "Apetyt na sławę". Zajmował się również realizacją dźwięku oraz pracował jako asystent przy popularnych filmach, w tym "O psie, który jeździł koleją", "Underdog", "Pokusa" czy "Bejbis".
Zobacz również: Nie żyje legendarny dziennikarz muzyczny. To on był współzałożycielem "Tylko/Teraz Rocka"
Iga Cembrzyńska unikała publicznych wyjść. Tak wyglądała na ostatnich zdjęciach