Aktualizacja 8:20, 04.08.2026 r.
Jak przekazał naszej redakcji mł. bryg. Wojciech Strugacz, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Zabrzu, działania straży pożarnej na terenie ogródków działkowych trwały do godziny 2:10. Strażacy pracujący na miejscu zdarzenia nie ujawnili źródła wybuchu, który był słyszalny w okolicy.
W sąsiedniej altanie znajdowała się butla z gazem, która była nieszczelna i ulatniał się z niej gaz, jednak to nie ona wybuchła - przekazał rzecznik prasowy.
Strażacy nie ujawnili też na miejscu odłamków innej butli gazowej.
Wcześniej pisaliśmy:
Potężny pożar na ogródkach działkowych. Huk słyszalny był z okolicy
Do pożaru doszło w poniedziałek, 3 sierpnia. Zgłoszenie wpłynęło do stanowiska kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Zabrzu o godzinie 22:18. Na teren Rodzinnych Ogródków Działkowych „Biała Róża” przy ul. Korczoka skierowano dwa zastępy PSP oraz dwa zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej.
Jeszcze przed przyjazdem strażaków świadkowie informowali o głośnym wybuchu, który miał rozlec się z terenu działek. Huk był słyszalny w kilku ościennych dzielnicach. Jednym z analizowanych scenariuszy jest eksplozja butli z gazem propan-butan, często wykorzystywanych w altanach. Jednak na tym etapie służby nie potwierdzają przyczyny zdarzenia. Oficjalnie zostanie ona ujawniona po oględzinach pod okiem biegłego sądowego z zakresu pożarnictwa.
Strażakom udało się szybko opanować pożar i nie dopuścić do rozprzestrzenienia się ognia na sąsiednie altany.
– W tej chwili ogień jest już opanowany. Strażacy sprawdzają przyczyny wybuchu i to, czy ktoś nie przebywał na terenie ogródków działkowych – przekazał przed północą portalowi "zabrze24.info" mł. bryg. Wojciech Strugacz, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Zabrzu.
Działania strażaków trwały kilka godzin
Na miejscu zakończone zostały działania związane z dogaszaniem oraz dokładnym przeszukaniem pogorzeliska. Ratownicy chcieli wykluczyć, że w chwili wybuchu lub pożaru na terenie ogródków znajdowały się osoby poszkodowane. Na szczęście w tym zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.
Po zakończeniu akcji gaśniczej przyczyny pożaru i wybuchu będą wyjaśniać policjanci oraz biegli z zakresu pożarnictwa. Ostateczne okoliczności zdarzenia zostaną ustalone po zakończeniu wszystkich czynności.