Legenda kontra młode talenty. Edyta Bartosiewicz mówi, kogo chce zobaczyć w programie
Informacja o tym, że Edyta Bartosiewicz dołącza do grona trenerów "The Voice of Poland", była jednym z najgłośniejszych ogłoszeń muzycznych ostatnich miesięcy. Dla wielu widzów to wyjątkowy moment, ponieważ jedna z najważniejszych polskich artystek po raz pierwszy zasiądzie w fotelu jurora tego popularnego programu. Sama wokalistka przyznała jednak, że propozycja pojawiła się już wiele lat temu. Jak zdradziła w rozmowie z "Super Expressem", przy pierwszej edycji show również była brana pod uwagę, ale wtedy nie czuła jeszcze, że to właściwy czas.
To stało się organicznie, naturalnie. Już miałam zaproszenie do pełnienia tej roli przy pierwszej edycji, ale wtedy tego nie czułam - wyznała nam Edyta Bartosiewicz.
Artystka podkreśliła, że ostatnie lata były dla niej czasem ważnych zmian i powrotu do muzycznych korzeni.
Zobacz też: Edyta Bartosiewicz w "The Voice of Poland"! Dopiero teraz poczuła się na to gotowa
Przez lata odrzucała telewizję, teraz zmieniła zdanie. Edyta Bartosiewicz zdradza kulisy decyzji
Edyta Bartosiewicz opowiedziała, że ogromną siłę dały jej przede wszystkim występy, podczas których była sama na scenie - tylko ona, gitara i publiczność. Jak przyznała, koncerty w klubach, na festiwalach takich jak Jarocin czy OFF Festival oraz późniejszy projekt symfoniczny pozwoliły jej odzyskać pewność siebie i poczucie, że jej muzyka nadal ma ogromne znaczenie.
Dało mi to bardzo dużo siły i takiego poczucia, że jestem potrzebna i że to, co robię, ma sens - powiedziała w rozmowie z "Super Expressem".
Zobacz też: Margaret rezygnuje z „The Voice of Poland”. Wiemy, dlaczego podjęła taką decyzję
Dla wokalistki udział w "The Voice of Poland" nie jest jedynie kolejnym projektem zawodowym. Traktuje go jako szansę na rozwój i nowe doświadczenie. Największą ciekawość wzbudza jednak to, jaką jurorką będzie Edyta Bartosiewicz. Sama artystka zdradziła, że nie zamierza skupiać się wyłącznie na technice wokalnej. Jej zdaniem prawdziwy artysta musi mieć coś więcej - charakter, osobowość i emocje.
Będę zwracała uwagę na to coś indywidualnego, co posiada artysta i co sprawia, że ludzie chcą go słuchać - zdradziła.
Bartosiewicz podkreśliła, że doskonały głos nie zawsze jest najważniejszym elementem. Czasami osoba, która nie posiada perfekcyjnego warsztatu, potrafi poruszyć publiczność swoją prawdą i autentycznością.
To, co ja mogę gdzieś zaoferować to jest zwrócenie uwagi na attitude [przyp.red. nastawienie], na to coś indywidualnego, co posiada artysta i co czyni go wyjątkowym, co czyni, że ludzie chcą go słuchać. Ja sama nie posiadam jakiegoś wyjątkowo silnego wokalu czy jakichś rejestrów niesamowitych, także na pewno będę się skłaniała do oceny kreatywności, właśnie tej ekspresji, prawdy, autentyczności. Cenię technikę i to jest fajne, ale to nie jest wszystko. Trafiają do mnie czasami artyści, którzy nie mają techniki, ale mają to coś. Będę takim jurorem, aczkolwiek do końca nie jestem w stanie teraz powiedzieć, bo to może się wiele rzeczy wydarzyć i sama mogę być zaskoczona swoimi reakcjami. Jest to ogromne wyzwanie, to na pewno - mówi nam Edyta Bartosiewicz.
Nowa trenerka "The Voice of Poland" zdaje sobie także sprawę z odpowiedzialności, jaka spoczywa na jurorach programu. Uczestnicy często są młodymi osobami, dla których występ przed trenerami i milionami widzów może być ogromnym przeżyciem. Edyta Bartosiewicz chce być uważną i wspierającą trenerką. Nie chodzi jej jednak o to, by za wszelką cenę unikać krytyki.
Nie na tym polega ten program, żeby nikogo nie urazić, bo wtedy robi się nijaki. Chodzi o to, żeby nie podciąć komuś skrzydeł - powiedziała w rozmowie z nami.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: Tragiczne wieści z "The Voice of Poland". Nie żyje 21-letni "uśmiech ekipy"
Zobacz naszą galerię: Edyta Bartosiewicz przerywa milczenie! Tak naprawdę wygląda jej powrót do telewizji