Prowadzenie "Dzień Dobry TVN" miało być dla Kuźniara karą za grzechy jakich dopuścił się prowadząc poranne pasmo informacyjne w TVN 24. Sam Jarek wielokrotnie powtarzał, że zgodził się na pracę w śniadaniówce, bo łatwiej będzie mu ustalać grafik i podróżować. Nie wszyscy w to wierzyli, ale Jarek zniknął w tym tygodniu z "Dzień Dobry TVN". Od razu zrodziło się pytanie: czy już go zwolnili? Wszak Kuźniar na zbyt wiele sobie pozwalał. Był niegrzeczny w stosunku do gości, ale i kolegów ze stacji, wyśmiewał tematykę śniadaniówki i pozwalał sobie na osobiste komentarze.
Dziś Kuźniara zastąpił Prokop. Marcin swego czasu przestrzegał Jarka, aby schował swoje rozbuchane ego do kieszeni i spokorniał. Czy Jarek wziął sobie jego rady do serca? Przekonamy się, gdy Kuźniar wróci z Japonii, bo właśnie tam teraz poleciał. Być może okaże się, że jego zsyłka do śniadaniówki naprawdę była dla niego sposobem na wyszukiwanie terminów podróży? Póki co mamy nadzieję, że Jarek spokornieje trochę i wróci do TVN jak nowy, miły i wesoły prezenter śniadaniówki. Bo że wróci to pewne. Kuźniar zapowiedział, że pojawi się ponownie w "Dzień Dobry TVN" 7 października.
Zobacz: Kuźniar grymasi na planie Dzień Dobry TVN?
Polecamy: Kuźniar nazywa Polaków "cebulakami". Ma na myśli siebie?
Najlepsze wideo: tv.se.pl